Porsche 718 Cayman GT4 przyłapane na Nürburgringu podczas testów

Ci co widzieli nowego Caymana GT4 na torze zachwalali jego dźwięk. Podobno brzmiał jak wyścigowa, ale czy tak też będzie jeździł?

Wczoraj pisaliśmy o testach nowego Porsche GT3 RS na Nürburgringu, a dzisiaj mamy okazję zobaczyć mniejszego brata, jak dzielnie sobie radzi na tym wymagającym torze. Mowa o Porsche Cayman GT4, a konkretnie o nowej odświeżonej generacji, która ma wprowadzić wiele nowości i wynieść małe GT4 na jeszcze wyższy poziom. To niepozorne auto ma stać się czymś więcej w gamie i oferować kierowcom doznania godne 911.

Wizualnie odmiana GT4 stała się jeszcze bardziej agresywna i rasowa. Już na pierwszy rzut oka widać wielkie skrzydło, które jest chyba największe w historii Caymana. Patrząc na GT4 strasznie przypomina mi się 911 997, szczególnie jeśli chodzi o światła. Jakieś dziwne podobieństwo między tymi samochodami jest, ale to chyba na plus dla 718. Testowany egzmepalrz był wyposażony w hamulce ceramiczne, bo zajmowały sporo miejsca mimo felg o dużym rozmiarze.

Największe zmiany dotyczą aspektu technicznego. Zaczynając od silnika, czyli 6-cylindrowej jednostki o pojemności 3,8 litra, ma on legitymować się mocą 420 koni. Do tego odchudzono auto o ponad 50 kilogramów, dzięki zastosowaniu materiałów z włókna szklanego. Cały napęd trafia na tylną oś za pośrednictwem 6-biegowej manualnej skrzyni biegów i chyba każdy fan Caymana będzie z tego faktu zadowolony, bo klienci wręcz błagali o tą skrzynię.

Premiera ma się odbyć podczas Goodwood Festival of Speed w lipcu i wiele mówi się o równoczesnym debiucie wersji Boxer Spyder. Na pewno można oczekiwać znacznie lepszych osiągów i prowadzenia, a gdyby komuś było za mało to jest jeszcze odmiana Clubsport. Cena nie jest znana, ale torowa odmiana kosztuje 134 000 Euro, więc powinno być dużo taniej.

Foto. Motor1