Volkswagen Golf E-Performance R, czyli elektryczny samochód sportowy

Volkswagen przygotował swoją koncepcję modelu elektrycznego, chwilę przed debiutem na GP Ice Race w Zell am See w Austrii. Firma nie zdradza szczegółów jednak wiemy, że auto służy jako ambasador.

No właśnie, elektryczny Golf ambasadorem? Tak to nie pomyłka, dokładnie tak niemiecka marka widzi samochody wyczynowe w przyszłości. Dokładnej informacji na temat specyfikacji auta ze zdjęcia niestety nie znamy. Wiemy tylko, że auto posiada napęd na wszystkie koła i brak prawdziwego silnika. To znaczy brak motoru spalinowego. Został on zastąpiony w tym przypadku silnikiem elektrycznym. Nie tylko jednym. Plotki mówią o umieszczeniu przez Volkswagena silnika elektrycznego na każdej z osi.

Oprócz e-performance Golf R, niemiecka marka zaprezentuje również ID.R, T-Roc R oraz dwa modele Garbusa. Jednym z nich jest auto rajdowe 1302 S “Salzburg”, a drugim Beetle R, który wygrał mistrzostwa USA Rallycross pięć razy z rzędu. Modele nie będą tylko prezentowane. Beetle R będzie prowadzony Hansa-Joachima Stuck’a, syna legendarnego Hansa Stuck’a. Według dyrektora Volkswagen Motorsport: “Dzięki wyborowi samochodów wyścigowych, które zabierzemy w tym roku do Zell am See, fani będą zadowoleni z widowiska”. Firma twierdzi również, że mieszanka aut rajdowych, zabytkowych oraz pojazdów elektrycznych będzie bardzo ekscytującym przeżyciem dla widza. Z dwoma pierwszymi kategoriami jak najbardziej można się zgodzić, ale trzecia… aż przypomina się Krzysztof Hołowczyc z tegorocznej edycji rajdu Barbórka.

Jest to nie pierwszy raz kiedy słyszymy o elektryfikacji Golfa R. Jakiś czas temu szef sprzedaży i marketingu Volkswagena mówił o przyszłości sportowych odmian cywilnych modeli marki. Twierdził, że “Jeśli istnieje przyszłość dla R, musi to być energia elektryczna”. Pocieszającym faktem jest z pewnością informacja o przewidywalnej premierze modeli R z napędem elektrycznym. Pierwszy taki model miałby świętować swój debiut w 2024 roku. ID.3 R będzie posiadał napęd na wszystkie koła oraz mocne silniki elektryczne. Jedno jest pewne, prędzej czy później napędy elektryczne wejdą do oferty marki, ale warto zadać pytanie, czy faktycznie wzbudzałyby taki entuzjazm w rajdach jaki wzbudzają motory spalinowe. Odpowiedź jest chyba jasna…

Foto. materiały prasowe producenta