Toyota #8 wygrywa 24h Le Mans, Prema Orlen druga w LMP2!

Toyota piąty raz z rzędu wygrywa 24h Le Mans. Załoga Prema Orlen #9 z Robertem Kubicą w składzie zajęła zaś 2. miejsce w klasie LMP2.

90. edycja 24h Le Mans przeszło już do historii. Nie był to typowy wyścig na Circuit de la Sarthe – mało wypadków, wyjątkowo cicha noc oraz spokojna końcówka wydarzenia. Typowy za to był samochód, który ukończył zawody na pierwszej pozycji. Toyota #8 (Sebastien Buemi/Brendon Hartley/Ryo Hirakawa) jako pierwsza wjechała na linię mety, przejeżdżając 380 okrążeń, a na drugim miejscu oczywiście zameldowała się Toyota #7 (Mike Conway/Kamui Kobayashi/Jose Maria Lopez). Ostatecznie wyścig ukończyły wszystkie Hypercary – oba Glickenhausy straciły do Toyot pięć okrążeń, zaś auto Alpine – osiem.

24h Le Mans

Oczywiście oczy polskich kibiców zwrócone były na drugą najszybszą klasę wyścigu Le Mans, czyli LMP2. Po wielu przygodach, o których możecie przeczytać między innymi w naszych relacjach, ekipa Prema Orlen #9 zaprezentowała się w swoim debiucie w Le Mans z naprawdę świetnej strony. Załoga w składzie Robert Kubica/Louis Deletraz/Lorenzo Colombo ukończyła wyścig na znakomitej drugiej pozycji w klasie LMP2 oraz na szóstej pozycji w klasyfikacji ogólnej. Oczywiście Kubica został tym samym pierwszym Polakiem, który ukończył ten legendarny wyścig na podium. Klasę LMP2 wygrała zaś ekipa Jota #38 (Robert Gonzalez/Antonio Felix de Costa/Will Stevens), do której na mecie załoga Premy straciła zaledwie 2 minuty i 20 sekund – jak na skalę wyścigu jest to bardzo mała strata.

24h Le Mans

Nie można oczywiście nie zapominać o dwóch załogach polskiego zespołu Inter Europol Competition. #34 (Jakub Śmiechowski/Alex Brundle/Esteban Gutierrez) zajęło 13., zaś #43 (David Heinemeier-Hansson/Fabio Scherer/Pietro Fittipaldi) – 14. pozycję w klasie LMP2.

W klasie GTE Pro do końca trwała walka o zwycięstwo pomiędzy Ferrari a Porsche. Ostatecznie wygrało niemieckie auto od ekipy Porsche GT Team #91 (Gianmaria Bruni/Richard Lietz/Frederic Makowiecki). Jeżeli zaś mowa o klasie GTE Am, o wiele szerzej obsadzoną, zatriumfował Aston Martin Vantage AMR #79 (Cooper MacNeil/Julien Andlauer/Thomas Merrill).

Foto. Prema Team; Toyota Racing