Sergio Perez

Sergio Perez zakończył kwarantannę. Pojedzie na Silverstone?

Zespół Racing Point poinformował, że Sergio Perez zakończył okres kwarantanny spowodowany zarażeniem koronawirusem. Czy wróci na GP 70-lecia?

Sergio Perez po stwierdzonej obecności koronawirusa w jego ciele został odseparowany od padoku i skierowany na przymusową kwarantannę. W Grand Prix Wielkiej Brytanii zastąpić miał go Nico Hulkenberg, lecz przez problemy z uruchomieniem samochodu Niemiec nie przystąpił do niedzielnej sesji. Były kierowca m.in. Saubera, Force Indii czy Renault miał również uczestniczyć w nadchodzącym Grand Prix 70-lecia, lecz dzisiaj świat obiegła wiadomość o zakończonej kwarantannie Pereza. To diametralnie zmienia plany zespołu.

Koniec zamknięcia oznacza, że w przypadku negatywnego testu na obecność koronawirusa Meksykanin będzie mógł wziąć udział w najbliższym wyścigu. Nie jest to oczywiście pewne, lecz sama informacja o ,,wypuszczeniu” Checo uświadamia nas, że jest to wyjście bardzo prawdopodobne. Zespół, który siedzibę ma w Silverstone, z pewnością liczy na powrót do względnie normalnego funkcjonowania. Przez niedostępność Estebana Gutierreza i Stoffela Vandoorne’a, Racing Point było zmuszone ściągać ,,na wariackich papierach” Nico Hulkenberga, który w ciągu 24 godzin pojawił się w bolidzie podczas pierwszego treningu.

Sergio Perez

Nie ma raczej szans na scenariusz, w którym Hulkenberg zastąpi zdrowego Pereza. Na drodze do takiego rozwiązania stoją nie tylko kontrakt z Meksykaninem oraz chęć obsadzenia kierowcy, który zna bolid na wylot, ale także umowy ze sponsorami Checo. Kibicom może być szkoda Niemca, który stracił szansę na podbicie swoich notowań w kontekście powrotu do F1, lecz ewentualną decyzję RP o przywróceniu Sergio należy w pełni uszanować. Na razie czekamy na wyniki testów kierowcy z Guadalajary.

Co, jeśli Perez nie zostanie dopuszczony do zawodów? Na pewno znowu zastąpi do Niemiec. Inne zespoły jednak nie mają zamiaru ściągać na ostatnią chwilę nieprzygotowanych kierowców i szykują sobie kierowców numer trzy w razie wypadnięcia jednego z kierowców. McLaren na przykład na taką ewentualność przygotowuje sobie Paula di Restę. Renault może zaś postawić na Fernando Alonso na wypadek, gdyby Daniel Ricciardo bądź Esteban Ocon nie mogliby wystartować.

Racing Point

Foto. materiały prasowe zespołu