Sergio Perez

Sergio Perez najszybszy w trzecim treningu przed Grand Prix Belgii

Dwaj kierowcy Red Bull Racing znaleźli się na czele klasyfikacji sobotniej sesji treningowej przed Grand Prix Belgii.

W trakcie sobotniego treningu przed Grand Prix Belgii synoptycy nie przewidywali opadów deszczu. Jednak podobnie jak w piątek, tor pozostawał wilgotny i dogrzanie opon znów było sporym wyzwaniem dla kierowców. Na początku sesji w fotelu lidera zasiadali kolejno Hamilton, Perez, Albon (1:50.050), korzystający z miękkiej mieszanki. Jako jedyni próbę przejechania szybkich okrążeń podjęli Valtteri Bottas (1:47.912) i Guanyu Zhou (1:47.795), również jadący na oponach oznaczonych czerwonym kolorem. Kilkanaście minut później Fin uzyskał najlepszy wynik w pierwszym sektorze, lecz w dalszej części okrążenia nie był w stanie pobić swoich osobistych rekordów i pozostał na drugim miejscu za swoim zespołowym kolegą. W swoich garażach na wyjazd wciąż oczekiwali Leclerc, Sainz i Magnussen.

Carlos Sainz podczas 3. treningu przed Grand Prix Belgii

Wraz z pojawieniem się Duńczyka na torze problemy zaatakowały drugi bolid Haasa – Mick Schumacher został wezwany do boksów w związku z niepokojącymi odczytami czujników. Magnussen pobił rekord w środkowym sektorze i wskoczył na trzecią pozycję ze stratą ponad 0,2 s do prowadzącego Zhou. W momencie, gdy większość stawki zakończyła swoje długie przejazdy i zjechała z toru, do pracy przystąpił duet Ferrari. Carlos Sainz zdecydowanie przebił rezultat Zhou, zapisując przy swoim nazwisku czas 1:46.461. Po nim ze stratą 0,429 s swoje kółko ukończył Charles Leclerc. Duet Scuderii rozdzielił Alex Albon (+0,375 s), bijąc rekordy w 1. i 3. sektorze.

Charles Leclerc

Kolejnym liderem został Sergio Perez (1:45.972). Max Verstappen po drobnych błędach na początku okrążenia przejechał fioletowy drugi sektor i miał szansę na wynik lepszy od Pereza, lecz natrafił na żółte flagi w końcówce okrążenia i przyblokował koła na dohamowaniu do szykany Bus Stop. W kolejnej próbie lider klasyfikacji generalnej wykręcił czas 1:45.480, o prawie pół sekundy wyprzedzając kolegę z ekipy. Między duet Red Bulla wcisnęli się Sainz i Norris. Dziewięć minut przed godziną 14:00 Charles Leclerc wypadł z toru i po niepełnym obrocie uderzył bokiem samochodu w barierę. Monakijczyk wygrzebał się ze żwiru i bez problemu powrócił do swojego garażu, twierdząc że samochód nie powinien być zbyt poważnie uszkodzony. Mimo tego sędziowie od razu postanowili wywiesić czerwoną flagę. Wznowienie nastąpiło na 4 minuty przed końcem sesji.

Sergio Perez podczas 3. treningu przed Grand Prix Belgii

Wbrew przewidywaniom synoptyków, trzeci raz w ten weekend w końcówce sesji na torze pojawił się drobny deszcz. Nie przeszkodził on jednak Verstappenowi w umocnieniu się na prowadzeniu z czasem 1:45.184. O 0,137 s lepsze okrążenie wykręcił Sergio Perez, pozostając już do końca na pierwszej pozycji. Za duetem Red Bulla z wyraźną stratą uplasowali się Sainz (+0,777 s), Norris (+0,918 s) i Alonso (+1,014 s). Początek kwalifikacji przed Grand Prix Belgii o godzinie 16:00.

Foto. oficjalne materiały prasowe serii; F1; Oracle Red Bull Racing