Max Verstappen

Max Verstappen zwycięzcą sobotniej sesji treningowej przed GP Francji

Max Verstappen wygrał 3. sesję treningową przed Grand Prix Francji z wyraźną przewagą nad Mercedesami. Holender uzyskał czas 1:31.300.

Tor Paul Ricard podczas piątkowych sesji treningowych okazał się sporym wyzwaniem. Nowa nawierzchnia i silny wiatr sprawiły zawodnikom wiele kłopotów. W dodatku wyboiste, żółte krawężniki w zakręcie nr 2 ukarały za drobne wyjazdy poza tor kilku kierowców, uszkadzając przednie skrzydła w ich samochodach. Ofiarą “bagietek” padli Max Verstappen, Pierre Gasly i Valtteri Bottas. Do ścisłej czołówki powrócił Mercedes, rzucając wyzwanie Red Bullowi.

Warunki w sobotnie południe różniły się od tych w piątek – słońce przykryły chmury, a temperatura nawierzchni była o prawie 10 stopni Celsjusza niższa. W pierwszych minutach sesji nikt nie kwapił się do wyjazdu na tor – realizator transmisji mógł skupić się na prezentacji okrążenia toru z uwagami Estebana Ocona oraz sprawdzeniu, jak czas zabijają kibice zgromadzenia na trybunach wokół toru. Jako pierwsi ze swoich garaży wyjechali obaj kierowcy Haasa, a chwilę później pierwsze reprezentatywne czasy ustanowiła grupa kilku innych kierowców, z których najszybszy był Fernando Alonso (1:33.206). Nikita Mazepin w zakręcie nr 2 zaliczył kolejny efektowny poślizg w ten weekend, przekonując się o wyjątkowej oponożerności czerwonego pobocza.

Po upływie 25 minut sesji na szczyt tabeli wdrapał się Valtteri Bottas. Chwilę później czas reprezentanta Mercedesa o zaledwie 0,009 s przebił Max Verstappen (1:32.337). W odróżnieniu od drugiego piątkowego treningu, Fin tym razem ustanowił swój czas na miękkiej mieszance. Następne szybkie okrążenia tej dwójki przyniosły jeszcze lepsze czasy, lecz okrążenie Holendra zostało skreślone po przekroczeniu limitów toru. 13 minut przed końcem Verstappen odzyskał prowadzenie z czasem 1:31.300, o prawie 0,8 s lepszym od Bottasa. Trzecie miejsce zajmował Carlos Sainz, co oznaczało, że Ferrari wykonało postęp względem nieudanego piątku. Za nim z niewielką stratą znaleźli się Perez i Hamilton. Pozycje w czołówce nie zmieniły się już do końca sesji.

fot. Mercedes; oficjalne materiały prasowe serii