Podczas każdego dnia Grand Prix Holandii na trybuny wokół toru Zandvoort będzie mogło wejść 70 000 widzów, zajmując 2/3 dostępnych miejsc.

Zeszłoroczny powrót Grand Prix Holandii do kalendarza Formuły 1 został opóźniony z powodu pandemii. W styczniu tego roku organizatorzy deklarowali, że zawody mogą się odbyć wyłącznie z udziałem publiczności. Niepewne losy pierwszego od 1985 roku wyścigu na Zandvoort były w rękach rządu Holandii. Ostatecznie władze kraju tulipanów nie zdecydowały się na przedłużenie obostrzeń, które zakazują organizacji wielodniowych imprez masowych z udziałem publiczności. Dzięki tej decyzji w pierwszy weekend września 70 000 spośród 105 000 miejsc na trybunach będzie dostępnych dla znacznej części kibiców posiadających wejściówki.

Max Verstappen

Dyrektor GP Holandii Jan Lammers jest zadowolony z takiego obrotu spraw. 65-latek podkreślił rolę współpracy trzech podmiotów, odpowiedzialnych za finansowanie wyścigu rozgrywanego na torze położonym nad Morzem Północnym. Zwycięzca wyścigu 24h Le Mans z 1988 roku spodziewa się także sporego wsparcia dla Maxa Verstappena, dla którego będzie to pierwszy występ w Formule 1 na ojczystej ziemi. Trzeba przyznać, że organizatorzy bardzo wysoko postawili sobie poprzeczkę – impreza na Zandvoort ma wkrótce stać się wyjątkowym świętem motorsportu, również w skali globalnej.

Dla mnie szklanka jest pełna w dwóch trzecich. Po prostu uda się zorganizować wyścig. Trzy firmy stojące za Grand Prix Holandii, czyli tor Zandvoort, SportVibes i TIG Sports zdecydowały się zainwestować w przyszłość Formuły 1 w Holandii. Wiara w ambicje organizowania największego wyścigowego festiwalu na świecie pozostaje naszym głównym zadaniem na kolejne lata. W tym roku, w nieco skromniejszej formie, walka o tytuł mistrzowski odbędzie się w pięknej, pomarańczowej atmosferze na trybunach.

Jan Lammers
Tor Zandvoort

18 sierpnia posiadacze biletów otrzymają maile od organizatorów i dowiedzą się, czy będą mogli pojawić się na trybunach toru Zandvoort. Osoby, które nie załapią się do grona szczęśliwców, dostaną szansę wykorzystania tych samych wejściówek podczas przyszłorocznej edycji wyścigu. Oprócz tego, pojawi się również możliwość zwrotu pieniędzy. Pierwsze od 36 lat Grand Prix Holandii odbędzie się 5 września, tydzień po wyścigu na belgijskim Spa-Francorchamps.

fot. oficjalne materiały prasowe serii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *