GR Yaris

GR Yaris z 2JZ w nadwoziu od Pandem nowym driftowozem Daigo Saito

Czy driftowóz Toyoty z 2JZ pod maską zawsze musi być Suprą? Otóż nie, czego najlepszym przykładem jest GR Yaris od Daigo Saito.

Daigo Saito to naprawdę wyjątkowa osobowość ze świata drifrtu. Łączy on wschodnie i zachodnie style driftingu, prowadząc przy tym nietuzinkowe pojazdy. Przez jego ręce przewinęły się już takie grube projekty jak zmodyfikowane Murcielago, najnowsza GR Supra czy teraz GR Yaris z silnikiem 2JZ. Tak, mała miejska rajdówka z trzylitrowym sześciocylindrowym rzędowym uturbionym potworem pod maską. Nie, ja też nie wiem jakim cudem takie połączenie wypaliło.

GR Yaris już w seryjnej wersji jest naprawdę ekscytującym pojazdem. Zestawienie najpotężniejszego trzycylindrowego silnika w historii z manualną skrzynią biegów przenoszącą moc na obie osie w relatywnie lekkim, małym dwudrzwiowym nadwoziu robi naprawdę spore wrażenie. A co jeśli pozbylibyśmy tej małej jednostki o mocy „jedynie” 261 koni mechanicznych i wstawili legendarne 2JZ podkręcone do ponad 1000 kucy? To wszystko poszerzonym i obniżonym nadwoziu po kuracji odchudzającej.

GR Yaris

Poza zmianą jaką było wciśnięcie pod maskę niemal dwa razy większego silnika zrezygnowano z napędu na obie osie na rzecz przekazywania mocy jedynie na tylne koła. Wszystko to oczywiście ma na celu jak najłatwiejsze wchodzenie w kontrolowany poślizg w kłębach dymu z palonych opon.

GR Yaris

Ciekawie zapowiada się również układ wydechowy, ponieważ jego końcówka najprawdopodobniej będzie wychodziła pionowo do góry z maski. To natomiast na pewno będzie wyglądało niesamowicie w trakcie ostrego upalania, zwłaszcza z perspektywy kierowcy.

2JZ

Samochód wyposażony został w najnowszy pakiet poszerzenia nadwozia Pandem. Nowe elementy karoserii sprawiają, że ten mały potworek wygląda jeszcze bardziej zadziornie. Do tego biały lakier został pokryty oklejeniem w czerwony geometryczny wzór rodem z zespołu Gazoo Racing. Na tym wszystkim znalazły się oczywiście logotypy sponsorów Japończyka, w tym rzucające się w oczy logo Gazoo Racing, Monstera czy Sunoco.

GR Yaris

Na koniec warto zauważyć, w jakim momencie projekt ten został ujawniony. Kiedy pierwsi właściciele otrzymają swoje drogowe egzemplarze już za niedługo, a oddział WRC Toyoty jest dopiero na etapie testów, tak Daigo Saito podobnie jak w przypadku GR Supry otrzymał możliwość modyfikacji najnowszej wyczynowej Toyoty na długo przed wszystkimi. To natomiast bez wątpienia może zaowocować zainspirowaniem do grubszego tuningu nabywców tego małego potworka.

Foto. daigosaito87 via Instagram