Ferrari

Ferrari zyskało około 0.1 sekundy dzięki pracy w tunelu aerodynamicznym

Ferrari prowadzi zażartą batalię z McLarenem o trzecie miejsce w generalce. Włosi nie próżnowali przez wakacje i lekko usprawnili swój bolid.

Obecny sezon Formuły 1 został zdominowany przez walkę Mercedesów z Red Bullami, przez co czasami zapominamy, że niżej w stawce również sporo się dzieje. W tym roku tylko Haas znajduje się na tzw. ziemi niczyjej, każdy inny zespół ma godnego sobie rywala. W taki sposób toczy się walka Williamsa z Alfą Romeo o ósme miejsce, o piątą lokatę rywalizują natomiast Alpine, AlphaTauri oraz Aston Martin. Przed tą trójką ex aequo w tabeli znajdują się Ferrari i McLaren, jednak dzięki dwóm drugim miejscom to ekipa z czarnym koniem w logo jest z przodu. Mimo to trzeba przyznać, że w ogólnym rozrachunku to stajnia z Woking prezentuje się lepiej. Brytyjczycy cierpią z powodu słabszej dyspozycji Daniela Ricciardo, co wykorzystują Włosi, regularnie zgarniając solidne punkty. Zespół z Maranello nie zamierza odpuszczać i w trakcie przerwy wakacyjnej skupił się na pracy w tunelu aerodynamicznym. Zdaniem Mattii Binotto, zagwarantowało im to zysk w granicach jednej dziesiątej sekundy.

Ferrari; Charles Leclerc

Naturalnie, dzięki słabszej pozycji w zeszłym roku mamy teraz więcej czasu do wykorzystania w tunelu. Jest on warty dokładnie tyle samo, co nasza normalna sesja w tunelu na przestrzeni sezonu. Dodatkowy tydzień pracy gwarantuje zysk około jednej dziesiątej, więc takiego spodziewamy się także teraz. Nie da się ukryć, że jest to jakiś zysk, ale wciąż jest to tylko jedna dziesiąta. To oczywiście bardzo ważne i cieszę się, że zaliczamy drobny progres, nie tylko z uwagi na zeszły, gorszy rok. Mimo to nie uważam, żeby było to wydarzenie wyjątkowo przełomowe.

Mattia Binotto

Warto przypomnieć, że praca ekip w tunelach aerodynamicznych jest limitowana i ich czas jest wyznaczany na podstawie zeszłorocznych rezultatów. Właśnie dzięki temu Ferrari mogło znacząco przyspieszyć swój rozwój i wyrównać się poziomem z McLarenem. W tym sezonie wychodzi im to na zdrowie, gdyż zaliczyli już dwie wizyty na podium, a Charles Leclerc dwukrotnie zdobywał Pole Position. Stajnia z Maranello imponuje głównie bardzo równymi rezultatami oraz brakiem znaczących wahań formy. Na dłuższą metę jest to przepis na sukces, którym z pewnością będzie trzecia pozycja w klasyfikacji konstruktorów na koniec sezonu.

Fot. materiały prasowe zespołu