Miłośnik motoryzacji i motorsportu. Staram się cieszyć pasją na różne sposoby - od dziennikarstwa, przez amatorską rywalizację na torze, po konstruowanie bolidów w ramach AGH Racing - zespołu Formuły Student.

Tifosi już od ponad dekady czekają, aż bolidy z wierzgającym koniem wywalczą tytuł mistrzowski. Czy zmiana regulaminowa pomoże Ferrari F1-75?

Z każdą kolejną premierą nowego bolidu zbliżamy się do oficjalnego startu sezonu 2022. Dzisiaj przyszła kolej na najbardziej utytułowaną stajnię w historii Formuły 1. Ferrari wreszcie pokazało swoje F1-75, które prezentuje naprawdę wyjątkowe podejście do koncepcji nowych przepisów. Czy maszyna ta pozwoli czerwonym zdobyć pierwsze od ponad dekady tytuły mistrzowskie?

Ferrari F1-75

Temat Ferrari i ich konstrukcji na sezon 2022 przewijał się nadzwyczajnie często. Włosi dość wcześnie porzucili rozwój zeszłorocznego bolidu, koncentrując się na mocnym wejściu w nową erę. To rozbudziło dyskusje na temat dyspozycji włoskiego teamu, który w ostatnich latach miewał spore wahania formy. Sporym ciosem okazała się nieregulaminowa jednostka napędowa, którą wykryto pod koniec 2019 roku. Pogrążyła ona tym samym sezon 2020, który dla Ferrari był najgorszym od 40 lat. Dość szybkie odbicie się od dna, solidna dyspozycja w 2021 roku, oraz wczesne skupienie się na nowych regulacjach wzbudziły spore nadzieje na przyszłość. Jednakże czy jest w co wierzyć, czy mówimy może jedynie o marzeniach ściętej głowy?

Ferrari F1-75

Sporo plotkowało się o ekstremalnych i innowacyjnych decyzjach konstrukcyjnych, a część z nich już teraz możemy zauważyć gołym okiem. W oczy rzuca się między innymi smukły nos. Ciekawy jest również projekt sidepodów ze wgłębieniami oraz “żaluzjami” odprowadzającymi ciepło, które wcześniej widzieliśmy jedynie na bolidzie Astona Martina. Jest jednak jeden obszar aerodynamiki pojazdu, a mianowicie tylny dyfuzor, którego również opisywano przymiotnikiem “ekstremalny”. Coś w tym może być na rzeczy, gdyż Ferrari prezentując F1-75 nie dostarczyło nam praktycznie żadnego ujęcia na ten element.

Ferrari F1-75

Prace Włochów nad nowym bolidem nie ograniczyły się jednak jedynie do projektu nadwozia. Wiele uwagi poświęcono jednostce napędowej, która w ostatnich latach przyniosła Ferrari wiele problemów. Jest to element o tyle kluczowy, że już niedługo zamrożony zostanie rozwój silników i paliw, które używane będą w niemal niezmienionej formie aż do kolejnej rewolucji technicznej w 2025 roku. Ferrari mocno przyłożyło się zatem do konstrukcji nowej jednostki, a obszarami, o których najczęściej się wspominało, były układ hybrydowy oraz paliwo. Wraz z sezonem 2022 w paliwie bolidów Formuły 1 wzrosnąć ma obecność etanolu do poziomu 10%. Taka zmiana wymusza na producentach dostosowanie jednostek napędowych do charakterystyki nowej mieszanki, która normalnie przyczyniłaby się do zmniejszenia mocy silnika. Właśnie w tym obszarze, za sprawą ścisłej współpracy z koncernem Shell, Włosi mogą mieć sporą przewagę nad konkurencją. Gigant petrochemiczny chwali się pozycją lidera w rozwoju tego typu paliw.

https://twitter.com/ScuderiaFerrari/status/1494316847910563846

Na ostateczny efekt pracy Włochów przyjdzie nam jednak czekać do rozpoczęcia sezonu F1. Ciężko odmówić, że kampania Ferrari na 2022 rok wygląda naprawdę obiecująco. Mercedes jak i Red Bull poświęciły sporą część budżetu na walkę w sezonie 2021, co może im się odbić czkawką w na początku nowej ery. Mimo wszystko nie można jednak zapomnieć, że nawet przy sprzyjających warunkach Ferrari samo potrafiło pogrzebać swoje szanse na tytuł.

F1-75 jest wyrazem talentu, zaangażowania i pasji każdego z nas. Jest efektem końcowym pracy zespołu, który jak nigdy dotąd podszedł do zadania z nowym duchem i podejściem, dążąc do maksimum w zakresie innowacyjności każdego elementu, każdego szczegółu, każdego rozwiązania. Dążenie do innowacyjności dało nam niesamowitego kopa w naszej codziennej pracy, na drodze do wyprodukowania tego samochodu. Jestem dumny z pracy przy projekcie F1-75. Wiemy, że oczekiwania są wysokie i jesteśmy gotowi zmierzyć się z naszymi przeciwnikami. To jest najlepsza część tego wyzwania i tym, co właśnie czyni naszą pracę tak fascynującą. Chciałbym, aby F1-75 był samochodem, który pozwoli naszym fanom po raz kolejny być dumnym z Ferrari. Naszym celem jest ponowne rozpalenie legendy Wierzgającego Konia i możemy to zrobić tylko ponownie wygrywając. To będzie wymagało szybkiego samochodu i dwóch świetnych kierowców, których już mamy.

Mattia Binotto, szef zespołu Scuderia Ferrari

Foto. materiały prasowe producenta

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *