Cal Crutchlow mówi ,,nie” Hondzie w World Superbike

Odchodzący z LCR Hondy Cal Crutchlow przyznał, że nie jest zainteresowany przenosinami do Superbike, a jego kariera w MotoGP nie dobiegła jeszcze końca.

Po poniedziałkowej decyzji Hondy, gdzie dowiedzieliśmy się o przenosinach Pola Espargaro do ich fabrycznej ekipy, do LCR ma przejść Alex Marquez. Tym samym Crutchlow na następny rok jest obecnie bez zespołu. Sam Cal jest zainteresowany przejściem do Aprilli, a w dodatku zaoferował się Ducati. Możemy być więc świadkami powrotu Brytyjczyka do włoskiej ekipy. Szef Hondy, Alberto Puig mówi natomiast, że istnieje również oferta przeniesienia się Crutchlowa do WSBK.

Honda ma zespół w World Superbike i zawsze jest w nim dla niego [Cala] miejsce, jeśli chce rozważyć tę opcję. Dzięki naszej nowej maszynie, celem Hondy w WSBK jest zdobycie tytułu w najbliższej przyszłości

Alberto Puig

Zawodnik z Coventry w wywiadzie dla telewizji BT Sport uznał natomiast, że jego sezon 2010 w WSBK był tak zwaną „stratą czasu”.

Crutchlow

Nigdy nie mówię nigdy, ale tak naprawdę nie jestem zainteresowany przejściem do World Superbike. Myślę, że miałem świetną karierę w MotoGP.

Ludzie myślą, że jeśli dostanę się do World Superbike, to obniży mi to notowania – nie patrzę na to w ten sposób. Patrzę na WSBK jak na świetne mistrzostwa. Mają tam kilku świetnych motocyklistów i jest to seria, w której wiele osób chciałoby jeździć. W tej chwili jednak nie chcę tego robić. Nie wiem, czy zmieni się to wraz z moją obecną sytuacją. Jeśli zapytacie mnie teraz – jak już mówiłem, chcę kontynuować karierę w MotoGP.

Cal Crutchlow

Crutchlow od dłuższego czasu prowadzi rozmowy z innymi zespołami w MotoGP. Choć jest niepewny, czy Honda jest dla niego „najlepszym miejscem”, trzykrotny triumfator wyścigu MotoGP przyznaje, że „prawdopodobnie” zostałby, gdyby była taka możliwość. Cal jest zawodnikiem LCR Honda od 2015 roku. W bawrwach tego zespołu 12 razy stał na podium, a także wygrał trzy rundy.

Foto. materiały prasowe zespołu