Yuki Tsunoda odbędzie testy z zespołem AlphaTauri na torze Imola

Yuki Tsunoda zasiądzie jutro za sterami bolidu Toro Rosso z 2018 roku. Ma to być próba generalna Japończyka przed jego prawdopodobnym wejściem do F1.

Zmiany w rodzinie Red Bulla wydają się nieuniknione. Coraz głośniej mówi się o zmianie drugiego kierowcy w głównej stajni koncernu. Faworytami do miejsca obok Maxa Verstappena są Sergio Perez i Nico Hulkenberg, choć Alex Albon wciąż oficjalnie nie został skreślony. Nie mniej ciekawie sytuacja ma się w siostrzanym zespole, czyli AlphaTauri. Niedawno potwierdzono, że liderem ekipy z Faenzy pozostanie Pierre Gasly, a u jego boku ma znaleźć się jakiś nowy, młody kierowca. Tym kimś byłby oczywiście Yuki Tsunoda, co oznaczałoby rozstanie z Daniłem Kvyatem i prawdopodobnie również z Albonem. Skupmy się jednak na Japończyku, który w swoim pierwszym sezonie w Formule 2 zdążył już wiele udowodnić. Po niedawnej informacji o wycofaniu się Hondy z F1 z końcem 2021 roku wydawało się, że akcje Tsunody delikatnie spadły. Mimo to, zarówno Franz Tost, jak i przede wszystkim Helmut Marko wierzą w swojego juniora, który najprawdopodobniej zadebiutuje w przyszłym roku w Królowej Motorsportu.

Jutrzejszy test będzie dla Japończyka próbą generalną przed ogłoszeniem zmian w składzie AlphaTauri na przyszły rok. Jazdy w bolidzie z 2018 roku będą pierwszą stycznością Tsunody z konstrukcją bolidu F1, co z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Oprócz tego, zawodnik wciąż nie ma superlicencji na start w Formule 1, jednak taki test bardzo zbliży go do upragnionego celu. Na ten temat wypowiedział się szef zespołu AlphaTauri, Franz Tost.

Yuki Tsunoda musi obyć się trochę z bolidem F1, to będzie jego pierwszy raz w tych maszynach. Test odbędzie się na Imoli, która nie należy do torów łatwych. Dołożymy jednak wszelkich starań, żeby przygotować i poinstruować go przed jazdą, po czym będziemy chcieli, żeby przejechał 300 kilometrów po torze. Dzięki temu uzyskamy pozwolenie od FIA na jego ewentualny start w treningu przed GP Bahrajnu lub Abu Zabi. Zobaczymy czy będzie to potrzebne. Możliwe, że uzyska superlicencję bezpośrednio z F2. Tak stanie się, jeśli zakończy sezon w TOP4. W innym wypadku może potrzebować dwóch piątkowych treningów.

Franz Tost
Yuki Tsunoda

Z wypowiedzi Tosta można wyciągnąć wniosek, że przed Tsunodą jest istna autostrada do Formuły 1. To wszystko nie jest jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać. Warto wszak pamiętać, że ten świat rządzi się własnymi prawami. W ostatnim czasie Red Bull miewał już problemy z młodymi kierowcami, którzy niekoniecznie spełniali ich oczekiwania. Oprócz kierowcy Carlina. w walce o fotel w AlphaTauri są także Alex Albon i Daniił Kvyat. Pamięta o nich również Tost, o czym wypowiedział się następująco.

W kolejce do miejsca w AlphieTauri oprócz niego są Daniił i Alex. Lepiej mieć szeroki wachlarz wyboru niż nie mieć go wcale. Decyzja wypłynie z góry od Red Bulla i zostanie podjęta w najbliższym czasie. Na razie nie spieszy się nam, będzie dobrze, jeśli podejmiemy decyzje do końca sezonu. Na pewno żadnego wpływu na wybór nie będą mieć powiązania Yukiego z Hondą, jedynie umiejętności. Musimy być przekonani, że dany kierowca ma wystarczające kompetencje, żeby z sukcesami ścigać się w F1. Jesteśmy w końcu zespołem siostrzanym, więc nasz brat oczekuje od nas, że będziemy dysponować dobrymi zawodnikami.

Franz Tost

Mimo wszystko Yuki Tsunoda do końca sezonu powinien przede wszystkim skupić się na utrzymaniu miejsca w pierwszej czwórce Formuły 2. Możliwość przejechania się bolidem Formuły 1 to tylko pewnego rodzaju zachęta, mobilizator. Teraz dla Japończyka najważniejsze będą dwie ostatnie rundy F2 w Bahrajnie. Zawodnik Carlina przyjedzie tam za trzy tygodnie na trzecim miejscu w generalce, jednak tuż za jego plecami znajdują się Christian Lundgaard, Robert Shwartzman i Nikita Mazepin. Japończyk ma jeszcze w teorii szanse na mistrzowski tytuł, jednak w praktyce jego losy rozstrzygną się pomiędzy Mickiem Schumacherem a Callumem Ilottem.

Yuki Tsunoda

Foto. @yukitsunoda07