#TEST – Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 – komfort i wygoda dla rodziny

W dobie popularnych SUV’ów ciężko o auto, które wyróżnia się na tle konkurencji. Czy Land Rover Discovery Sport podoła temu wyzwaniu? O tym mieliśmy zamiar się przekonać, dlatego do naszej redakcji trafił egzemplarz z 2-litrowym silnikiem w układzie hybrydowym.

Z czym Wam się kojarzy Land Rover? Mi osobiście z elegancką terenówką, która od poniedziałku do piątku dobrze wygląda pod najdroższymi hotelami i restauracjami, a w weekendy zjeżdża z utwardzonej trasy, aby ubrudzić się w błocie i zawieźć swojego właściciela tam, gdzie tylko on tego zapragnie. Jest jeszcze jeden wariant w mojej głowie – jesteś prezesem renomowanej firmy i lubisz w weekendy pojechać do swojego domku w górach, jednak czasem lokalna rzeka może wylać, a zimą przysypie metr śniegu. Wtedy właśnie Land Rover dowiezie Cię na miejsce. To takie moje wyobrażenie o Land Roverze. Skąd się wzięło? Zapewne z tych wszystkich kultowych już magazynów wydawanych na papierze, które otwierało się z zachwytem, bo były tam samochody dostępne tylko dla wybranych. Trochę czasu minęło, a w moje ręce trafia Land Rover Discovery Sport – jak wypada ten arytokrata?

O tym miałem zamiar przekonać się na drogach Warszawy i choć warunki atmosferyczne nie były najlepsze, bowiem towarzyszył mi na przemian deszcz oraz śnieg, to jednak Discovery Sport zadbał o mój wewnętrzny spokój, a przy okazji ogrzał mnie, gdy tego potrzebowałem – o tym już za chwilę. W gamie Land Rovera, Discovery Sport uplasowany jest jako drugi model w kolejności. Oznacza to, że znajduje się wyżej tylko nad Range Roverem Evoque. “Tylko”, bowiem są to samochody innego segmentu i widać to już przy pierwszym spotkaniu. Tak czy inaczej, możemy uznać, że Discovery Sport lub też “baby Disco”, to wstęp do świata Land Rovera, więc jeśli ten model wypadnie dobrze, to pozostałe mają już przetartą drogę. Zatem co oferuje nam Land Rover Discovery Sport?

#TEST - Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 - komfort i wygoda dla rodziny

Na zewnątrz – w czym mogę służyć Sir?

Po liftingu, który miał miejsce w 2019 roku, zmiany choć delikatne, to zauważalne i to na pierwszy rzut oka. Mamy przeprojektowane zderzaki z nieco bardziej sportowym charakterem oraz lampy, które zmieniły swój wkład, bo teraz wykonane są w technologii LED. Z przodu i z boku możemy dostrzec bardzo wyraźne nawiązania do większego Discovery, który jest flagowym modelem tej serii i jednym z najbardziej charakterystycznych modeli Land Rovera. Trzeba przyznać, że Disco Sport wygląda agresywnie, chociaż jeszcze lepszy efekt uzyskalibyśmy, gdyby naszą wersję SE zamienić na R-Dynamic, a lakier Santorini Black zastąpić kolorem Firenze Red. Wtedy byśmy wyciągnęli pełnię sportowego charakteru (wizualnie) z tego samochodu.

#TEST - Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 - komfort i wygoda dla rodziny

Tak czy inaczej, Land Roverowi trzeba przyznać, że na ulicy w towarzystwie innych samochodów, Disco Sport prezentuje się naprawdę potężnie. To jeden z mniejszych modeli w gamie, a i tak mierzy 4597 mm długości, 2173 mm szerokości (z lusterkami) oraz 1727 mm wysokości. Samochód może pochwalić się rozstawem osi wynoszącym 2741 mm, chociaż znacznie bardziej nas interesuje zwis przedni – 901 mm oraz zwis tylny – 955 mm. Te wartości warto zapamiętać, podobnie jak kąt natarcia – 22.9 °, kąt rampowy – 17.7 ° i kąt zejścia – 28.3 °, a także głębokość brodzenia na poziomie 600 mm.

Wracając do kwestii czysto wizualnych i estetycznych, Discovery Sport ma w sobie nutę elegancji, jednak nie jest ona dominująca. Zdecydowanie bardziej przebija się charakter lekko sportowy i użytkowy, co widać po tym samochodzie. Jego głównym środowiskiem do życia będzie miasto i to właśnie na tle zarówno nowoczesnej, jak i bardziej klasycznej Warszawy, wygląda najlepiej. Delikatne kształty przeszyte wyrazistymi wlotami powietrza czy masywnym grillem – takie połączenie jest na tyle uniwersalne, że podoba się naprawdę sporej grupie odbiorców i to chyba największa zaleta stylistyczna Land Rovera. Zaraz po tym, że na siłę nie próbuje podążać za trendami motoryzacyjnego designu.

Wnętrze – komfort i wygoda

To właśnie tutaj zaszły największe zmiany po liftingu i bardzo dobrze, bo przedtem było czuć już ząb czasu, nawet w momencie premiery w 2014 roku. Land Rover zdecydował się zminimalizować liczbę przycisków, postawić na rozwiązania wielofunkcyjne i finalnie powstała dobra, wygodna i wyśrodkowana konstrukcja systemu infotaiment. Tak naprawdę ograniczamy się do jednego ekranu o przekątnej 11 cali i konsoli środkowej, która składa się z 5 przycisków fizycznych i 11 przycisków dotykowych.

#TEST - Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 - komfort i wygoda dla rodziny

Deska rozdzielcza w Discovery Sport jest dosyć oddalona od kierowcy i pasażera, a do tego umieszczono ją pod pewnym kątem, co sprawia, że mamy wrażenie wygenerowania dodatkowej przestrzeni, co optycznie działa naprawdę bardzo dobrze. Doczepić się na pewno można do konsoli sterowania otwieraniem oraz zamykaniem szyb – jej umieszczenie jest fatalne. Nie wygląda to dobrze, ale co ważniejsze, strasznie utrudnia otwieranie szyb, bo ręką musimy sięgać w nienaturalne miejsce – brytyjska myśl technologiczna. Dodatkowo przycisk świateł awaryjnych również umieszczono na tyle daleko, że siedząc jako kierowca musimy się do niego nachylać. To z kolei spowodowane jest daleko odsuniętą deską rozdzielczą.

Nie można za to narzekać na jakość materiałów, bo ta stoi na naprawdę wysokim poziomie. Gdzie nie dotkniemy, to jest naprawdę miękko i to spory plus dla Land Rovera. Fotele są komfortowe, szybko się nagrzewają, chociaż wentylacji nie mieliśmy okazji sprawdzić, gdyż ta nie była dostępna w naszym egzemplarzu, ale przycisk do włączania był obecny, choć nie działał. Tapicerka w tym egzemplarzu to skóra Grained w kolorze Light Oyster, a fotele przednie regulowane były w 14 kierunkach (12 elektrycznie i 2 manualnie).

#TEST - Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 - komfort i wygoda dla rodziny

Jazda – spokojnie, jak na arystokratę przystało

Jak jeździ Land Rover Discovery Sport? Otóż jeździ bardzo przyjemnie, a komfortu i wygody nie można mu odmówić. Natomiast można odmówić płynną pracę skrzyni biegów, bo ta działa średnio, a to i tak jest powiedziane na wyrost. Otóż gdy jeździmy sobie spokojnie po mieście, to skrzynia lubi dłużej pomyśleć, jaki bieg teraz ma wbić. Czasami przy wolnej jeździ po parkingu, czy podjeżdżaniu na skrzyżowaniu, auto zastanawia się czy wbić 1. bieg czy może 2. Finalnie dochodzi do tego, że mamy moment dezorientacji. Gdy wciśniemy mocniej pedał gazu i po chwili odpuścimy, to auto pozostaje na przykład na 4 tysiącach obrotów, zamiast płynnie zmienić bieg. To powoduje, że silnik wyje, a w zasadzie nic się z autem nie dzieje. Gdy już zdecydujemy się na szybszą jazdę, to możemy od razu o niej zapomnieć, ponieważ 200-konna jednostka nie jest dynamiczna dla auta o masie 1900 kilogramów. Spalanie wzrasta, a samochód jakby chciał, ale nie mógł przyspieszyć. O ile tego nie odczujecie jeżdżąc spokojnie po mieście, to demonem prędkości tego auta nazwać nie można.

Zawieszenie bardzo dobrze wybiera dziury, a napęd radzi sobie na każdym podłożu. Bardziej grząskie błoto czy stromy podjazd pod górę nie są mu straszne. Osobiście żałuję, że nie miałem okazji sprawdzić deklarowanego brodzenia w wodzie do 60 cm, ale myślę, że i na to kiedyś przyjdzie czas w Land Roverze. Auto ma całkiem spore właściwości terenowe, a dobrze oddają to kąty natarcia czy zejścia. Jak jest ze spalaniem w Disco Sport? To temat ciężki, a wyniki naszego testu kształtowały się następująco.

W mieście średnie spalanie wyniosło 13,5 litra, czyli tyle ile deklaruje producent. Na trasie, drogach krajowych, można zejść poniżej 10 litrów, a nawet zobaczyć wartości z poziomu 8,8-9,2 litra, jadąc z prędkościami 70-90 km/h. Przy 140 km/h na autostradzie musicie liczyć się z wynikami większymi o 3-4 litry. Przy zbiorniku o pojemności 65 litrów będziecie regularnie odwiedzać stację paliw. Jeśli szukacie wariantu o mniejszym spalaniu, to warto rozważyć wersję z hybrydą typu Plug-in lub skorzystać z wersji z silnikiem wysokoprężnym.

#TEST - Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 - komfort i wygoda dla rodziny

Podsumowanie – dedykowany dla wybranych

Discovery Sport to nie jest auto dla każdego, bo trzeba mieć odpowiedni charakter, aby dopasować się do tego samochodu. Zdecydowanie polecamy go dla kobiet i rodzin z dziećmi, ponieważ na komfort i brak miejsca nie można narzekać. Auto dowiezie nas wszędzie tam, gdzie przeciętny SUV, ale na tym nie poprzestanie, bo to wciąż rasowy Land Rover, który nie boi się wody, błota czy piachu. Wygląda na znacznie droższego niż faktycznie prezentuje to katalog, ale to jego zaleta i nie jest wstydem zaparkować obok znacznie droższych samochodów. Cena bazowa tej wersji to 219 300 złotych, a testowany egzemplarz został wyceniony na 255 520 złotych. Czy to dużo czy mało, to ocenić musi każdy według swoich potrzeb, ale patrząc na potencjalną konkurencję, to może okazać się, że Disco Sport oferuje naprawdę dużo w tej cenie.

#TEST - Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 - komfort i wygoda dla rodziny

Czy bym kupił taki samochód? Jest to możliwe, ale nie koniecznie z tym silnikiem. Raczej skłaniałbym się do wersji z Dieslem lub mocniejszej benzyny, a znacznie bardziej w kierunku modelu Velar. Mimo wszystko Disco Sport to naprawdę dobre auto dla osób, które cenią sobie jakość wykonania, lubią się wyróżnić, ale nie w sposób ostentacyjny, bo to wciąż brytyjski arystokrata.

Za udostępnienie samochodu do testu dziękujemy Jaguar Land Rover MMCars

Pełna galeria zdjęć Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 200 PS MHEV AWD Auto SE MY21

« z 3 »

Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 200 PS MHEV AWD Auto SE MY21

255 520 zł
7.4

Wygląd

8.5/10

Zawieszenie

9.0/10

Dynamika

5.0/10

Silnik

5.0/10

Wydech

7.0/10

Pozycja za kierownicą

8.5/10

Użytkownie

8.0/10

Radość z jazdy

8.0/10

Fejm na ulicy

8.0/10

+ Plusy

  • Komfortowe zawieszenie
  • Dobrej jakości materiały wnętrza
  • Dobre wyciszenie kabiny
  • 7-miejsc dla pasażerów
  • Elegancki wygląd
  • Intuicyjny infotaiment

- Minusy

  • Wysokie spalanie
  • Wolno pracująca skrzynia biegów
  • Fatalnie umieszczony przycisk otwierania okien
  • Niska dynamika silnika