Perez

Perez niezadowolony z decyzji sędziów ws. incydentu z Hamiltonem

Perez po przerwie z powodu zakażenia SARS-CoV-2 zajął P5. Jest jednak niezadowolony z 5 sekundowej kary za ignorowanie niebieskich flag.

Meksykanin z pewnością może uznać powrót do sportu za udany. Piąte miejsce z bezpieczną przewagą nad resztą stawki to powód do zadowolenia. Jednakże w tej beczce miodu znajduje się łyżka dziegciu. Kierowca Racing Point na metę dojechał na czwartej pozycji przed zespołowym kolegą, Lance’m Stroll’em. Strata pozycji wynikała z kary otrzymanej za nie przepuszczenie dublującego Lewisa Hamiltona, który, nie licząc pierwszej trójki, zdublował całą stawkę. Sześciokrotny mistrz świata dopadł jadącego na czwartym miejscu Checo w wąskim i krętym trzecim sektorze. Z tego powodu Perez uznał, że najlepszym miejscem na przepuszczenie będzie prosta startowa.

Nie rozumiem gdzie miałem go przepuścić, Hamilton dopadł mnie na samym końcu okrążenia, a ostatni sektor jest niezwykle ciasny i wąski. Nie miałem gdzie zjechać. Zwolnienie tam mogłoby być niebezpieczne, a i tak dostałem karę. Czuję się bardzo niesprawiedliwie potraktowany. Cieszę się, że przynajmniej nie straciliśmy punktów jako zespół, jako że zdobył je Lance, ale wciąż uważam karę za zbyt surową.

Sergio Perez

Sektor trzeci Circuit de Barcelona-Catalunya to najwolniejszy sektor na torze. Składa się z siedmiu wolnych zakrętów (Nie licząc pokonywanego z gazem w podłodze zakrętu numer 16). Prędkości są tam niewielkie, miejsca jest mało, a zakręty następują praktycznie jeden po drugim. W takim razie można zrozumieć argumenty Pereza, lecz nie zamierzamy opowiadać się po jednej ze stron w tym sporze.

Zespół poinformował mnie o zbliżającym się Mercedesie na dziewiątym zakręcie i Lewis zbliżył się do mnie dopiero za dziesiątym zakrętem. Pomyślałem wtedy, że najlepiej będzie go puścić w pierwszym zakręcie, ponieważ w tak wąskiej sekcji mogłoby się to niebezpiecznie skończyć. Według mnie gdybym go wtedy puścił oboje stracilibyśmy znacznie więcej czasu. Widziałem kierowców którym na sucho uszły znacznie gorsze rzeczy.

Sergio Perez

Kierowca Racing Point nie był jedynym w stawce, który otrzymał karę za ignorowanie niebieskich flag. Pięć sekund otrzymał również kierowca Alpha Tauri, Daniil Kvyat.

Foto: materiały prasowe Racing Point