Mercedes-AMG GT Black Series po tuningu osiąga 1111 koni mechanicznych

Jest to moc większa od nadchodzącego hipersamochodu Mercedesa, czyli AMG One. Tuner Opus oferuje kilka pakietów, różniących się mocą.

Dla wielu osób, Mercedes AMG GT Black Series to spełnienie marzeń. Bez wątpienia jest to jeden z najbardziej pożądanych modeli w obecnej ofercie penta. Zdołał on pobić rekord północnej pętli toru Nurburgring, więc nic dziwnego w tym, że jest teraz na ustach wszystkich. Firmy tuningowe chcą skorzystać z okazji i opracować na bazie Black Series jeszcze bardziej zabójcze samochody.

Mercedes-AMG GT Black Series

Jednym z takich tunerów jest niemiecka firma Opus. Jest to dość świeży gracz na rynku, jednak złożony z doświadczonych inżynierów. Postanowili oni wyciągnąć z 4-litrowego silnika V8 jak najwięcej. Zdecydowanie poszło im to bardzo dobrze. Zacznijmy jednak od najsłabszego proponowanego pakietu. Samymi zmianami dotyczącymi software’u tunerowi udało się zwiększyć moc do 825 koni mechanicznych. Zmiany dotyczą jedynie mapy silnika. Nieco mocniejsza odmiana, która rozwija 920 koni, otrzymała już więcej modyfikacji, wykraczających poza software.

Mercedes-AMG GT Black Series

W tym przypadku zmiany dotyczą też turbosprężarki, tłoków, korbowodu oraz układu paliwowego. Podobnie postąpiono z drugim najmocniejszym pakietem proponowanym przez Opusa. Rozwija on już 1001 koni mechanicznych, co wydaje się być niewyobrażalnym wynikiem jak na taki silnik i auto. Jednak to jeszcze nie wszystko. Na samym szczycie znajduje się 1111 konna propozycja, która jest absolutnie kosmiczna. Wraz z silnikiem, wzmocniono także skrzynię biegów, tak aby zdołała wytrzymać tak duży moment obrotowy i moc. Tuner zadbał, aby wykres mocy rozwijał się podobnie jak w silniku wolnossącym.

Mercedes-AMG GT Black Series

Nieznane są jeszcze ceny pakietów, jednak z pewnością będą one wysokie. Nie powinno to mimo wszystko robić dużej różnicy, ponieważ już sam AMG GT Black Series to ogromny wydatek. Pomimo tego, na pakiety powinno znaleźć się sporo chętnych, tym bardziej, że auto dzięki nim będzie jeszcze bardziej wydajne na torze wyścigowym. Dwie słabsze propozycje powinny trafić do oferty już w kwietniu, natomiast mocniejsze pakiety dopiero w czerwcu.

Foto. materiały prasowe tunera