Miłośnik motoryzacji i motorsportu. Staram się cieszyć pasją na różne sposoby - od dziennikarstwa, przez amatorską rywalizację na torze, po konstruowanie bolidów w ramach AGH Racing - zespołu Formuły Student.

Dla wielu polskich kibiców tegoroczna Daytona będzie nowością. Czy jednak Robert Kubica będzie jedynym kierowcą, którego znają?

Tegoroczna edycja wyścigu Rolex 24 at Daytona bez wątpienia będzie wyjątkowa dla Polaków. W klasie LMP2 w zespole High Class Racing wystartuje bowiem nie kto inny jak Robert Kubica. Dla wielu jego kibiców kolejna nowa seria wyścigowa mogłaby się wydawać skokiem na głęboką wodę. Na szczęście jednak nie brakuje twarzy, znanych, chociażby z DTM czy Formuły 1. W przypadku byłych kierowców Królowej Sportów Motorowych nie brakuje osób ścigających się zarówno w erze hybrydowej, jak i w bolidach z V8 czy nawet V10.

Kubica

W pojeździe z numerem 1 zespołu Cadillac Chip Ganassi Racing wystartuje dobrze znany obecnym fanom F1 Kevin Magnussen. Duńczyk po sezonie 2020 zakończył swoją przygodę z zespołem Haas, tracąc fotel na rzecz Micka Schumachera i Nikity Mazepina. Kevin pozostanie jednak w Stanach, gdzie na związał się z zespołem Chip Ganassi Racing na starty w IMSA. To właśnie Daytona, czyli jeden z najważniejszych wyścigów sezonu serii, będzie debiutem Magnussena za kierownicą Cadillaca.

Francuskie trio zespołu JDC-Miller MotorSports obok znanego z DTM Loica Duvala reprezentować będzie również Sebastien Bourdais. Były kierowca Toro Rosso w świecie amerykańskiego motorsportu oraz wyścigów długodystansowych już swoje udowodnił. Triumfował w Le Mans w klasie GTE Pro za kierownicą Forda GT w 50 rocznicę pamiętnego wyścigu z 1966 roku. Ponadto czterokrotnie zdobył mistrzostwo serii Champ Car (obecne IndyCar) oraz dwukrotnie zatriumfował w 24h Daytona.

Duval

Startujący dla Wayne Taylor Racing za kierownicą Acury Alexander Rossi również zaliczył swój epizod w Formule 1. Po pięciu wyścigach za kierownicą Marusii pod koniec sezonu 2015 nie można było oczekiwać fenomenalnych rezultatów. Mimo to Amerykanin niejednokrotnie udowodnił swoje umiejętności, zdobywając między innymi wicemistrzostwo IndyCar w 2018 roku.

Alexander Rossi

Czwarty z kolei zespół klasy Daytona Prototype International również zawiera w swoim składzie kierowcę z doświadczeniami z Formuły 1. Action Express Racing postanowiło obsadzić jedno ze swoich miejsc znanemu z Saubera Brazylijczykowi. Dla Felipe Nasr prototyp Cadillaca nie jest maszyną obcą, ponieważ jest to kolejna edycja 24h Daytona, w której weźmie udział. Tym samym zresztą pojazdem udało mu się razem z jego ekipą wywalczyć mistrzostwo serii IMSA w 2018 roku.

Nasr

Druga załoga Action Express Racing również skorzysta z usług byłego kierowcy F1. Kamui Kobayashi raczej każdemu fanowi motorsportu jest dobrze znany. Do tej pory najbardziej utytułowany Japończyk w historii Formuły 1 z jednym podium na koncie. Mimo wszystko największe sukcesy święcił właśnie w wyścigach długodystansowych. Mistrzostwo WEC w sezonie 2019/2020 oraz zwycięstwa w obu edycjach 24h Daytona, w których uczestniczył, mówią same za siebie. Partnerem zespołowym Japończyka będzie natomiast między innymi znany z DTM Mike Rockenfeller.

Kubica

Ostatnim kierowcą F1 na liście klasy DPi jest natomiast nie kto inny jak Juan Pablo Montoya. Kolumbijczyk do dziś uważany jest za jednego z najlepszych kierowców Królowej Sportów Motorowych bez tytułu mistrzowskiego. Po dość krótkiej przygodzie w F1, podobnie do wspominanych wcześniej kierowców największe sukcesy przyszły gdzie indziej. Mistrzostwo serii Cart, wicemistrzostwo Indycar oraz dwa zwycięstwa w Indy500. Kolumbijczyk obok Fernando Alonso jest kierowcą, któremu najbliżej jest do zdobycia potrójnej korony sportów motorowych. Do osiągnięcia tego brakuje mu bowiem jedynie triumfu w Le Mans.

Montoya

Jeśli myślicie, że Robert Kubica w klasie LMP2 będzie osamotnionym kierowcą F1, to jak to mawiał klasyk, nic bardziej mylnego. Obok Polaka w zespole Racing Team Nederland wystartuje bowiem niejaki Giedo van der Garde. Były kierowca Caterhama w sezonie 2013, podobnie do innych z tej listy, największe sukcesy święcił w wyścigach endurance. Ostatnim z nich było mistrzostwo w European Le Mans Series w klasie LMP2.

Giedo

Jedynym kierowcą, mającym na swoim koncie starty w F1, który wystartuje w klasie samochodów GT, jest natomiast Timo Glock. Niemiec znany w Królowej Sportów Motorowych z ostatniego okrążenia Grand Prix Brazylii 2008, od lat rywalizuje w DTM. Związany jest on z fabrycznym zespołem BMW, dla którego to zresztą wystartuje w Daytonie. Niemiec zasiądzie za kierownicą M8 GTE z numerem 25, a jego partnerami z zespołu będą między innymi znani z DTM Spengler i Eng.

Kubica

Jak widać, nie tylko Robert Kubica szuka zajęcia w endurance po swojej przygodzie w F1, bo lista tego typu kierowców jest naprawdę spora i różnorodna. To z kolei bez wątpienia wpłynie na łatwiejsze odnalezienie się fanom Formuły 1 w świecie amerykańskich wyścigów długodystansowych. Tym samym obserwowanie nadciągającego 24h Daytona pozwoli na dalsze śledzenie losów kierowców, którzy latami dostarczali nam emocji w F1.

Kubica

Foto. materiały prasowe producenta, materiały prasowe producenta, @HighClassRacing, @MichelinRaceUSA, @KevinMagnussen, @MeyerShankRac, @RacingTeamNL, @Fhabsburg62, @AlexanderRossi

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *