Fabio Quartararo zwycięzcą żałobnego Grand Prix Włoch MotoGP

Fabio Quartararo zwyciężył w GP Włoch na torze Mugello. Drugi był Joan Mir, a trzeci Miguel Oliveira, ale dzisiaj nic nie smakowało tak samo.

Nie był to najszczęśliwszy weekend dla fanów MotoGP po tym, jak Jason Dupasquier zmarł w szpitalu we Florencji. W sobotnich kwalifikacjach kategorii Moto3 na Jasona najechali Jeremy Alcoba i Ayumu Sasaki. Szwajcar doznał poważnych urazów głowy oraz klatki piersiowej, przez co dzień później pożegnał się z życiem. O 13:45 zawodnicy uczcili pamięć Szwajcara minutą ciszy. Gdy jednak zakłada się kask, wszystkie inne myśli i wątpliwości trzeba wyprzeć z głowy i skupić się na wyścigu, a ten zapowiadał się ekscytująco głównie ze względu na niespodziewane Pole Position Fabio Quartararo. Przed wyścigiem jednak eksperci stawiali na motocykle Ducati, które są w stanie bardzo dobrze wykorzystać długą prostą startową na włoskiej arenie.

Tuż przed startem Enea Bastianini wywrócił się na prostej startowej, ponieważ przestraszył się wcześnie hamującego Johanna Zarco. Nowy system startowy w Yamasze pomógł Quartararo na tyle, że nie stracił kilku pozycji, a tylko jedną na rzecz Pecco Bagnaii. Świetnym startem popisał się Miguel Oliveira, który awansował na trzecią lokatę. Na następnym okrążeniu Marc Marquez upadł w trzecim zakręcie, zabierając ze sobą Morbidellego. Włoch jednak uratował sytuację, ale wrócił na tor na ostatnim miejscu. Chwilę później w Arrabiata 2 z wyścigiem pożegnał się Bagnaia i to Fabio Quartararo został liderem wyścigu. Na trzecim okrążeniu byliśmy świadkami fantastycznej walki między dwoma Francuzami o prowadzenie w wyścigu.

Fabio Quartararo

Jack Miller stracił pozycję na rzecz Alexa Rinsa na szóstym okrążeniu, lecz chwilę później na prostej startowej zawodnik Ducati praktycznie minął Hiszpana z Suzuki. Kilka okrążeń później Miller spadł jednak na siódmą lokatę za obie maszyny Suzuki oraz Brada Bindera. Quartararo niespodziewanie odjeżdżał rywalom, gdzie to Ducati było stawiane w roli faworyta na torze Mugello. Maverick Vinales po słabych kwalifikacjach powoli odrabiał straty i w połowie wyścigu był na dziesiątym miejscu, lecz na czternastym okrążeniu dostał ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru.

Zawodnicy dali nam chwilę oddechu i dopiero na siedemnastym okrążeniu mieliśmy ponownie piękne ściganie. Najpierw Miguel Oliveira, a potem obrońca tytułu Joan Mir poradzili sobie z Zarco. Okrążenie później Rins wyprzedził kierowcę Pramaca, ale nie cieszył się tą pozycją zbyt długo. Hiszpan wylądował na deskach w ostatnim zakręcie. Jest to czwarty wyścig z rzędu, gdzie Alex Rins wywraca się w wyścigu. Kolejnym pechowcem był Taka Nakagami, który stracił przód motocykla w czternastym zakręcie.

Fabio Quartararo, który zdominował resztę wyścigu i wygrał GP Włoch. Drugi na metę wjechał Miguel Oliveira, a podium zamknął Joan Mir. Po wyścigu doszło do zamieszania, gdyż Oliveira wyjechał za szeroko w piątym łuku, lecz sędziowie dopatrzyli się tego samego przewinienia u zawodnika Suzuki i wygląd podium ostatecznie nie uległ zmianie.

Fabio Quartararo

Foto. materiały prasowe serii