Nowy kierowca Ferrari, Carlos Sainz jest znany z świetnej relacji z Lando Norrisem. Hiszpan liczy na coś podobnego z Charlesem Leclerciem.

Za Carlosem Sainzem dwa najlepsze lata w swojej karierze. Hiszpan w McLarenie udowodnił swoje umiejętności, będąc naprawdę szybkim kierowcą i zapracował sobie na transfer do legendarnej Scuderii Ferrari. Nie tylko dobre wyniki były znakiem rozpoznawczym Carlosa. Jednym z nich była także przyjaźń z Lando Norrisem. Carlos Sainz wraz z Lando dostarczyli wiele radości fanom, niejednokrotnie pokazując się w social mediach McLarena i zapewniali dużo rozrywki całemu F1. Jest to dość unikalne, ponieważ rzadko spotyka się taką relacją pomiędzy kolegami z zespołu. Teammate jest jedynym rywalem, do którego możesz się w pełni miarodajnie porównywać, ponieważ zazwyczaj używa dokładnie tego samego sprzętu, a to potrafi powodować spięcia.

Carlos Sainz

To naprawdę przyjemne mieć kogoś, kto po kwalifikacjach, czy wyścigu niezależnie, czy jesteś smutny, czy szczęśliwy, bo zostałeś pokonany, bądź wygrałeś, ma otwarty umysł i niczego nie ukrywa. Jesteś szczery do swojego rywala, kolegi z zespołu, gratulujesz mu i uznajesz pracę, którą wykonał i vice-versa. Jest to coś, co myślę, że jest dość szczególną relacją i liczę na podobną w przyszłości. Sprawia to, że środowisko pracy i zespół odczuwa znacznie mniej presji. Dzięki temu życie każdego jest łatwiejsze, a ekipa może iść do przodu znacznie szybciej oraz w lepszy sposób.

Carlos Sainz

Przed Sainzem prawdopodobnie największy sprawdzian umiejętności w jego karierze. Zmierzy się z ukształtowanym jako lider Ferrari, Charlesem Leclerciem, który potrafił wyraźnie pokonać czterokrotnego mistrza świata, Sebastiana Vettela. Monakijczyk czuje się pewnie jako “jedynka” stajni z Maranello i ambicje obu panów mogą negatywnie wpłynąć na relację pomiędzy nimi. Hiszpan liczy, że coś takiego się nie wydarzy.

Charles Leclerc

Skłamałbym, mówiąc, że nie rozmawiałem z Charlesem. Oczywiście miało to miejsce i przykładam do tego dużo uwagi oraz zadaje dużo pytań. Dopóki nie wejdziesz do zespołu, trudno zrozumieć co się dzieje. Moja relacja z Charlesem jest naprawdę dobra i spodziewam, że będziemy dobrze się dogadywać w przyszłości.

Carlos Sainz

Pierwsza okazja dla Carlosa Sainza, aby poprowadzić czerwony bolid już niebawem. Weźmie on udział w rozpoczynających się testach na Fiorano, gdzie Ferrari da poprowadzić SF71H z 2018 roku aż siedmiu kierowcom. Są nimi Carlos Sainz, Charles Leclerc, Giuliano Alesi, Marcus Armstrong, Robert Shwartzman, Mick Schumacher oraz Callum Illot. Hiszpan swoje pierwsze okrążenia będzie przejeżdżał w środę 27 stycznia, a także w czwartkowy poranek.

Foto. materiały prasowe zespołu

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *