#TEST – Nissan X-Trail DIG-T 160 DCT Tekna – do bólu poprawny.

Jeszcze kilka dobrych lat temu Nissan X-Trail kojarzył nam się z autem niezawodnym, dobrze radzącym sobie w praktycznie każdych warunkach. Trochę się od tamtego czasu zmieniło, technologia poszła do przodu, jednak japoński producent zachował charakter auta.

Obecna generacja modelu X-Trail dostępna jest na rynku od 2014 roku. Dzięki temu jesteśmy w stanie powiedzieć, że największy SUV Nissana stał się lubianym przez europejczyków produktem. Do naszej redakcji trafił Nissan X-Trail z jedynym dostępnym w gamie silnikiem benzynowym, połączonym z automatyczną skrzynią DCT oraz nie pasującym do tego wszystkiego napędem jedynie na przednie koła.

Skupmy się na trzeciej generacji tego modelu. Zaprezentowała została w 2013 roku na salonie samochodowym we Frankfurcie. Weszła na rynek aby przede wszystkim zastąpić X-Trail’a drugiej generacji, ale również Qashqaia +2. Zbudowano go na wspólnej płycie podłogowej, z której korzysta również Renault Koleos. Niedawno opisywany w naszym serwisie francuski odpowiednik Nissana, różni się od niego przede wszystkim zestrojeniem. W Koleosie Francuzi postawili przede wszystkim na komfort podróży. X-Trail powoduje na twarzy kierowcy więcej uśmiechu, niestety nie zawsze przekłada się to na humor pasażerów. Podczas całego testu starałem się zrozumieć sens kupna X-Traila w takiej wersji. Jedno jest pewne, ciężko znaleźć auto bardziej poprawne od japońskiego SUV-a. Czy nie jest przy tym wszystkim nudny? Zależy dla kogo. Nie odnajdą się w nim na pewno osoby młode. Systemy multimedialne są na tle konkurencji archaiczne. To i tak za mało powiedziane. Ale o tym później. Przez ostatnie 6 lat auto przeszło jeden lifting. Nie wprowadził on zbyt dużo zmian wizualnych, jednak dodał kilka systemów bezpieczeństwa oraz nowych technologii ułatwiających życie kierowcy. Zacznijmy od wyglądu.

Poprawność w cenie.

Każdy z podpunktów można by było tak naprawdę jako poprawny. To słowo klucz w tym teście. Z wyglądu również jest poprawny. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Czy to wada? Nie. Znowu, nie dla wszystkich. Nie jest on z pewnością przeznaczony dla osób, które lubią być inne, wyróżniać się z tumu. Jeśli miałbym wybrać jedną rzecz, na której można zawiesić oko, wybór padłby na 19-calowe felgi aluminiowe, które w prezentowanym egzemplarzu dostępne są w standardzie. Z przodu również bez dopłaty dostaniemy reflektory ledowe z dynamiczną funkcją doświetlania zakrętów. Tutaj brawa dla Nissana bo światła są naprawdę dobre. W technologii LED wykonane są również światła do jazdy dziennej. Jedyne niewykonane w tym standardzie światła to tylne kierunkowskazy. Nie wygląda to źle, ale mogłoby wyglądać lepiej. Podsumowując temat reflektorów. Auto po zmroku prezentuje się bardzo dobrze.

Wygodny wyjazd z kompletem pasażerów ? – przestrzeń.

Wiemy już, że X-Trail’a nie kupią osoby młode, które większość kilometrów pokonują samotnie. Możemy zatem dojść do wniosku, że samochodem podróżowała będzie rodzina. Jak jest więc z praktycznością? Poprawnie. Pojemność bagażnika wynosi dokładnie 565 litrów. Przeszkodą może być dość wysoki próg załadunkowy. Plusem przestrzeni bagażowej zdecydowanie jest jej kształt. Jeżeli zdecydujemy się na model w wersji 7-osobowej musimy liczyć się z tym, że pojemność bagażnika zmniejszy się do skromnych 445 litrów. W obydwu przypadkach nie uzyskamy niestety idealnie płaskiej podłogi. Kolejnym plusem jest jasna roleta bagażnika. Według mnie ma ona za zadanie chronić rzeczy znajdujące się przestrzeni bagażowej przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym. Nie potrafiłem jednak tej funkcji potwierdzić. Jeśli ma być to auto rodzinne ważnym aspektem jest ilość miejsca na tylnej kanapie. Pasażerowie z tyłu nie mogą narzekać na brak miejsca nad głową, czy nogi. Jest naprawdę dobrze, biorąc pod uwagę to, że mam ponad 190 cm wzrostu, a pasażer siedzący z tyłu tuż na mną nie narzekał. Tylna kanapa wyposażona jest oczywiście w uchwyty Isofix, dzięki którym w łatwy sposób zamontujemy foteliki dziecięce. 

Osoby jadące z tyłu skorzystać mogą również z funkcji podgrzewania foteli. Chociaż nie do końca mogą z tego korzystać. Decydują o tym osoby siedzące z przodu ponieważ włącznik znajduje się w tunelu środkowym zaraz obok podłokietnika. Dziwne rozwiązanie. Pasażer oraz kierowca docenią przede wszystkim skórzane fotele, których kolor nie wszystkim przypadnie do gustu. W samochodzie testowym była to jedyna opcja, która wymagała dopłaty. Tapicerka skórzana w kolorze pomarańczowym z czarnymi wstawkami to koszt rzędu 2500 zł. Czy warto dopłacić? Jeśli komuś przypada do gustu taki kolor to jak najbardziej. Same w sobie fotele są (uwaga) poprawne. Nie będą doskonale trzymały nas w zakrętach, ale chyba nie tego od ich oczekujemy. Sprawdzą się w długiej podróży. Po trasie liczącej ponad 600 kilometrów nie odczuwałem zmęczenia spowodowanego niewygodnym siedziskiem. Mimo dużego okna szklanego miejsca nad głową jest pod dostatkiem. Na nogi również osoby siedzące z przodu nie mogą narzekać. Miejsca jest w sam raz. Jedynym problemem podczas dłuższych podróży z całą rodziną może być pojemność bagażnika. Szczególnie w wersji 7-osobowej. Nie miałem okazji testować X-Trail’a w tej wersji, ale domyślam się, że dodatkowe miejsca w bagażniku przeznaczone są jedynie dla dzieci.

X-Trail

Zaskakująca jakość wykonania.

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem była jakość wykonania materiałów we wnętrzu auta. Byłem przekonany, że po jeździe Koleosem w wersji Initiale Paris będę widział różnicę pomiędzy wykończeniem. Myliłem się. Jakość materiałów użytych do produkcji jest na poziomie tego z Koleosa. Czyli bardzo dobry. Miękko jest dosłownie wszędzie. Kierowcy pokonujący dużą liczbę kilometrów docenią przede wszystkim podłokietnik, który nie dość, że jest głęboki to bardzo miękki. Ogólna jakość wykonania wnętrza zaskakuje. Oczywiście pozytywnie. Po Nissanie spodziewałem się gorszej jakości plastików. Są również minusy. Okolice systemu info-rozrywki oraz dźwigni zmiany biegów otacza palcujące się, kurzące i rysujące dobrze znane Piano Black. Niestety takie czasy. Wygląda to ładnie i schludnie, ale tylko po czyszczeniu wnętrza albo wydaniu z salonu. Konsola środkowa nie jest przepełniona przyciskami. Obsługa panelu klimatyzacji, w porównaniu do systemu multimedialnego, nie wymaga ukończenia kierunku informatycznego. O działaniu systemu multimediów powiem w następnym podpunkcie. Pozytywnie ocenić można również jakość wykończenia w tylnej części pojazdu jak i przestrzeni bagażowej. Wszystko dopełnia świetnie wykonana kierownica, która oczywiście jest wielofunkcyjna. Dzięki przyciskom możemy obsługiwać m.in. tempomat, system multimedialny czy wskazania komputera pokładowego.

X-Trail

Również zaskakujący system info-rozrywki.

Trochę pochwaliłem to teraz czas na, w moim odczuciu, jedną z największych wad auta. System info-rozrywki. Sam wygląd oraz jakość prezentowanych na nim informacji zatrzymał się w chwili premiery auta. Czyli już ponad 6 lat temu. Lifting przeprowadzony w 2019 roku nie zmienił w tym aspekcie kompletnie niczego. Ergonomia – tutaj tego brakuje. W większości modeli konkurencyjnych systemy multimedialne są proste w obsłudze. W X-Trail’u nie do końca. Czas jaki musimy przeznaczyć na naukę tego systemu wydłuża się wraz z chęcią znalezienia docelowego narzędzia. Niestety aktualizacja multimediów była tym czego X-Trail potrzebował podczas liftingu. Po prostu ten system przeznaczony jest dla osób, które nie są fanami najnowszych technologii i nie przeszkadza im nieco przestarzały sposób obsługi urządzeń. 5-calowy ekran TFT dostajemy w standardzie już w wersji VISIA, czyli najuboższej. Nie ma niestety możliwości dokupienia większego, nowocześniejszego zestawu do obsługi multimediów. Na plus natomiast należy zaliczyć dostępny w standardzie prezentowanej wersji zestaw audio firmy BOSE. W jego skład wchodzi 8 głośników, w tym subwoofer ukryty pod podłogą bagażnika. Pakiet od firmy BOSE dostępny jest jedynie dla wersji 5-miejscowej. Pomiędzy obrotomierzem, a prędkościomierzem japoński producent umieścił komputer pokładowy. Informacje wyświetlane na nim ograniczają się do podstawowych. Jedyną przeszkodą przy jego obsłudze może być język. Dane prezentowane są jedynie po angielsku. Tak jak wspomniałem nie jest on skomplikowany w obsłudze, ale dla samej zasady, producent mógłby uaktualnić system. 

X-Trail

Systemy bezpieczeństwa.

Jeśli auto przeznaczone ma być do użytku rodzinnego to z pewnością podstawową sprawą będzie bezpieczeństwo. Z pomocą przyjdą nam wtedy liczne systemy bezpieczeństwa, w które wyposażony jest X-Trail. Pakiety dostępne w ofercie Nissana,  których skład wchodzi m.in. aktywny tempomat, asystent utrzymywania pasa ruchu, asystenci parkowania zupełności wystarczą. Dzięki nim kierowca podczas długich podróży będzie mógł chociaż przez chwilę „odpocząć”. Manewry w mieście oraz parowanie ułatwią z pewnością systemy kamer oraz czujników. Już od środkowej wersji wyposażeniowej w standardzie dostaniemy inteligentny system kamer 360. Co do jego obsługi nie mam żadnych zastrzeżeń. No chyba, że jakość wyświetlanego obrazu. Nie jest zdumiewający. W dużym słońcu i w nocy staję się praktycznie bezużyteczny. Zadziwiająco dobrze X-Trail radzi sobie w miejskiej dżungli. Układ kierowniczy jest bardzo przyjemnie ustawiony. Kompromis pomiędzy sportem, a komfortem. Na trasie czujemy się tak samo pewnie jak w mieście. Auto pomimo swoich gabarytów nie wzbudza dużego stresu u kierowcy.

X-Trail

Radość z jazdy oraz ze spalania.

Kilka lat temu nikt nie pomyślałby żeby w aucie pokroju X-Trail’a producent zamontował silnik benzynowy o pojemności mniejszej niż 2 litry. Tutaj zdziwienie. Egzemplarz przeznaczony do testów wyposażony jest w turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,3 litra. Jest to jednostka produkcji Mercedesa. Występuje w prawie wszystkich modelach Renault oraz Nissan. Moc jaką udało się uzyskać z tego silnika to 160 koni mechanicznych. Jest to jedyny dostępny silnik benzynowy w gamie X-Trail’a. Możemy go połączyć jedynie z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią DCT, która całą moc przekazuje na przednie koła. Niestety producent nie oferuje napędu na cztery koła dla tej jednostki. Szkoda. Nie chodzi tutaj nawet o właściwości terenowe auta. Gdy chcemy dynamiczniej ruszyć, często jeszcze na drugim biegu przednie koła potrafią stracić przyczepność. Szczególnie na mokrej nawierzchni. Według producenta pierwszą „setkę” na liczniku zobaczymy po 11,5 sekundach. Nie jest to zadowalający wynik, ale odczucia przy przyśpieszaniu są zupełnie inne. Do pracy skrzyni DCT nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Biegi zmienia płynnie, redukcja występuje natychmiastowo, w porównaniu ze skrzynią DSG, która z każdym rokiem sprawia wrażenie coraz wolniejszej. 

Dynamika silnika jest wystarczająca do dynamicznego poruszania się po mieście. Silnika tak naprawdę nie słychać. Chociaż przy bardziej agresywnej jeździe gdy jednostka wkręca się na obroty towarzyszy temu dość przyjemny dźwięk. Podczas całego testu pokonałem Nissanem ponad 1200 kilometrów. Większość z nich przejechałem na trasach szybkiego ruchu, ale nie brakowało również stania w korkach w zatłoczonej Warszawie. Średnie spalanie z całego tygodnia wynosiło dokładnie 8,7 litra na 100 km. W mieście niestety ciężko zejść poniżej 9 litrów. Najczęściej komputer pokładowy pokazywał wynik dwucyfrowy. Na drogach ekspresowych jadąc przepisowo spokojnie można zejść do granicy 7 litrów. Na autostradzie musimy liczyć się ze spalaniem rzędu 8-8,5 litra na 100 km. Fani silników wysokoprężnych do wyboru mają jedną jednostkę. Motor produkcji Renault, czyli 1,7 dCi. Dostępny jest on z 6-biegowym manualem lub bezstopniową skrzynią XTRONIC. W odróżnieniu od wersji z jednostką benzynową, X-Trail’a z silnikiem diesla wyposażyć możemy w napęd na wszystkie koła.

X-Trail

Oprócz korzystnego spalania uśmiech na twarzy kierowcy spowoduje zestrojenie samochodu. Precyzyjny układ kierowniczy połączony z dosyć twardym zawieszeniem świetnie ze sobą współgrają. Mimo rodzinnego charakteru auta nie sprawia wrażenia pływającego po drodze. Jest zwarte. Tym właśnie różni się od swojego bliźniaczego modelu, czyli Koleosa. Cieszyć się mogą nim nie tylko pasażerowie, ale frajdę z jazdy odczuje również kierowca. Za mankament można uznać brak napędu na cztery koła dla wersji z silnikiem benzynowym. Na co dzień może nie jest bardzo przydatny, jednak w trudniejszych warunkach pogodowych kierowca czułby się z pewnością lepiej.

Podsumowanie

Ceny nowego Nissana X-Trail’a z promocyjnego cennika startują od 104,440 zł. Za tą kwotę otrzymamy auto w najuboższej wersji VISIA z silnikiem diesla o mocy 150 koni mechanicznych, skrzynią manualną i napędem na jedną oś. Najtańszy benzyniak dostępny jest już w lepszej wersji wyposażenia ACENTA i jest to oczywiście turbodoładowane 1.3 o mocy 160 koni mechanicznych. SUV w takiej wersji kosztuje dokładnie 114 440 zł. Prezentowany na zdjęciach egzemplarz cenowy to najlepiej wyposażona odmiana TEKNA, do której dokupić można jedynie trzeci rząd siedzeń oraz zmienić kolor tapicerki. X-Trail w takiej wersji kosztuje 136 940 zł. Wydaje mi się, że jest to jak najbardziej uczciwa cena. Za konkurencje z podobnym wyposażeniem trzeba zapłacić minimum 10 tysięcy więcej.

X-Trail

Dla kogo to ?

Nissan X-Trail z pewnością nie jest przeznaczony dla osób poszukujących auta nowoczesnego, z innowacyjnymi systemami multimedialnymi. Zadowolone z niego będą osoby, które na co dzień nie korzystają z najnowocześniejszych technologii w swoich smartfonach. Jest po prostu poprawny. Chciałoby się powiedzieć nudny, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bez problemu w komfortowy sposób przewiezie całą rodzinę na wakacyjny wypad. Jeśli potrzeba zabierze na pokład nawet siedem osób. Jak na swoje gabaryty zadowoli się niewielką ilością paliwa, a przy tym jest całkiem dynamiczny. Powoduje uśmiech na twarzy, ale mam wrażenie, że wyglądem oraz technologiami zatrzymał się w chwili premiery. Mimo dobrej, wręcz okazyjnej ceny zastanowił bym się nad jego zakupem. Producent mógł skupić się na zaktualizowaniu systemów podczas liftingu, który przeszedł przecież niedawno.

Za udostępnienie samochodu do testu dziękujemy Nissan Polska

Pełna galeria zdjęć Nissan X-Trail DIG-T 160 DCT Tekna

« 1 z 2 »

Nissan X-Trail DIG-T 160 DCT Tekna

od 105 500 złotych
6.8

Wygląd

6.5/10

Zawieszenie

7.0/10

Dynamika

7.0/10

Silnik

6.5/10

Wydech

7.5/10

Pozycja za kierownicą

8.5/10

Użytkowanie

6.5/10

Radość z jazdy

7.5/10

Fejm na ulicy

4.5/10

+ Plusy

  • Stosunkowo niska cena
  • Dużo przestrzeni w środku
  • Dynamiczny silnik benzynowy
  • Skrzynia biegów

- Minusy

  • Brak napędu na cztery koła dla odmiany benzynowej
  • Mały bagażnik
  • Przestarzały system info-rozrywki