Prawie 500-konne Audi SQ2 jest równie szybkie co Lamborghini Urus

Lamborghini Urus to wydatek co najmniej 1 200 000 zł, za to Audi SQ2 kosztuje zaledwie ułamek ceny włoskiego auta, więc na modyfikacje zostaje spory budżet

Nie każdego stać na taki samochód jak Lamborghini Urus. W końcu wydatek ponad 1,2 miliona na auto to nie jest byle co, ale wielu chciałoby móc cieszyć się z podobnych osiągów, za znacznie niższą cenę. Teraz jest taka możliwość w postaci zakupu Audi SQ2. Jednak seryjna wersja niewiele ma wspólnego z tym egzemplarzem, o którym mówimy, bo chodzi o wersję zmodyfikowaną przez tunera MTM. Nie są zwyczajne modyfikacje, bo mowa o przyroście mocy na poziomie 180 KM, co ma oczywiście swoją cenę, ale dalej stanowi zaledwie ułamek tego co za Urusa trzeba zapłacić. Jednak czy w tym wszystkim chodzi tylko o osiągi czy jednak o coś więcej?

Audi SQ2

MTM oferuje swój pakiet modyfikacji, który dodając 180 KM i 210 Nm, pozwala osiągnąć finalnie około 480 KM i aż 610 Nm. To spore wartości, szczególnie jeśli spojrzymy na rozmiary Audi SQ2. Jednak tutaj kluczową rolę gra cena. Pełny pakiet modyfikacji od tunera to koszt około 14 999 EUR (ok. 68 tysięcy złotych). Jeśli dodamy do tego cenę SQ2 wynoszącą w Niemczech 44 800 EUR (ok. 200 tysięcy złotych, Polskiego cennika nie znalazłem) to mamy kwotę na poziomie 60 tysięcy EUR, czyli prawie 270 tysięcy złotych. Przypomnijmy, że seryjny Urus kosztuje co najmniej 1 200 000 złotych, a wersje bardziej doposażone potrafią nawet przekroczyć 2 miliony, więc jest spora różnica.

Audi SQ2

Urus ma 650 KM, a Auto Bild dokonał porównania na torze, gdzie Audi SQ2 osiągnęło czas 1:37,50 na oponach Michelin Sport Cup 2. Urus na tym samym torze miał rezultat wynoszący 1:36,99. Zatem różnica to zaledwie 0:00,5, więc jest to naprawdę drobnostka, która równie dobrze może wynikać z błędu kierowcy czy innej mieszanki opon. Pytanie tylko czy to właśnie osiąg są jedyną różnicą pomiędzy Lamborghini a Audi? Urus to chyba jeden z najbardziej rzucających się SUV’ów na rynku i to jest w nim najpiękniejsze. Oczywiście kosztuje sporo, ale nie zapominajmy, że to dalej Lamborghini, które odniosło bardzo duży sukces, a popyt przekracza podaż.

Foto. materiały prasowe tunera oraz Auto Bild