Pracownicy FCA muszą oddać 12 milionów dolarów zasiłków

Świadczenia wypłacane przez FCA pokrywały się z tymi wypłacanymi przez rząd i w efekcie 24 tysiące osób musi oddać zasiłki otrzymane od producenta

Pandemia koronawirusa nie jest łatwa dla nikogo i dopiero teraz wiele zakładów powoli wraca do pracy, chociaż o powrocie do normy jeszcze długo nie będziemy mogli mówić. Jednak przez ten czas postoju, wiele osób korzystało z dodatkowych świadczeń i zasiłków. Sprawa FCA dotyczy osób pracujących w USA, a całe zamieszanie powstało na skutek pewnej nieścisłości w przepisach. Bowiem kiedy FCA wysłało swoich pracowników na urlop przymusowy to nie były jeszcze oferowane żadne zasiłki federalne, więc producent postanowił wypłacać je na własną rękę. Trwało to około 2 tygodnie (całe zatrzymanie fabryki prawie 8 tygodni) i wszystko było w porządku, a wypłacanie świadczeń po dwóch tygodniach przejęły instytucje federalne.

FCA

Jednak ustawa federalna o wypłacaniu świadczeń działa z datą wsteczną, dlatego płatności się pokrywają. FCA płaciło pracownikom odesłanym do domu 74% ich standardowej pensji, a świadczenia federalne to również minimum 74%. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy. W pierwszym tygodniu od zamknięcia fabryki FCA, wypłacane są świadczenia i nie działa żadna ustawa (nawet z datą wsteczną). W następnym tygodniu (drugim) już działa owa ustawa, bo została wprowadzona z datą wsteczną. Dlatego też pracownicy dostali zasiłek od FCA oraz od instytucji federalnych. Nie byłoby może problemu, gdyby nie liczba pracowników objętych tym działaniem i kwota takich wypłat.

FCA

Chodzi bowiem o 24 tysiące pracowników, a każdy z nich musi oddać mniej więcej 500 dolarów. Gdy te wartości wymnożymy to mamy okrągłą kwotę 12 000 000 dolarów (prawie 50 milionów złotych). Podobna sytuacja nie ma miejsca w innych koncernach samochodowych na terenie USA, bo ci zaprzestali wypłacania świadczeń na własną rękę w momencie wejścia w życie ustawy. Teraz pojawia się pytanie co zrobić? Kwota nie jest mała, a dla producenta jest to spore utrudnienie, ale jednocześnie 24 tysiące osób będzie musiało oddać niemałe świadczenia w dobie ogólnych problemów gospodarczych.

Foto. materiały prasowe producenta