Gasly: „Bolidy z silnikami Mercedesa mają dużą przewagę na prostych”

Pierre Gasly, który zdobył wczoraj szóstą lokatę w kwalifikacjach na Monzy, uważa, że ekipy z silnikiem Mercedesa mają przewagę na prostych.

Francuz dalej nie przestaje zaskakiwać w bolidzie AlphaTauri. Zawodnik z numerem 10 wykonał czas w kwalifikacjach, który dał mu szóstą lokatę. Rok temu Gasly był w stanie wygrać na Monzy po fenomenalnej walce do ostatnich metrów z Carlosem Sainzem. Tego dnia wszystko wyglądało na to, że Lewis Hamilton zgarnie łatwe zwycięstwo na tym legendarnym obiekcie, lecz błąd przy zjeździe do boksu spowodował, że obecnie siedmiokrotny mistrz świata musiał odbyć karę 10 sekund stop&go.

Dzisiaj Gasly ma sporą szansę na zdobycie wysokiej lokaty w wyścigu sprint, który ustawia stawkę do jutrzejszego Grand Prix Włoch. Francuz sądzi, że bolidy z silnikami Hondy, Ferrari czy Renault mają sporą stratę do tych, które dysponują jednostką napędową Mercedesa. Pierre uważa, że przewaga na prostych jest zbyt duża, żeby walczyć o coś więcej.

Pierre Gasly

Jestem bardzo zadowolony z mojej dyspozycji z kwalifikacji. Dałem z siebie wszystko i udało nam się wykręcić czas, który daje nam szóstą lokatę. Postaramy się jutro powalczyć o coś więcej, lecz wątpię, że będzie to możliwe. Bolidy z silnikami Mercedesa mają nad nami zdecydowaną przewagę na prostych. Walka z McLarenami będzie trudna do osiągnięcia, ale i tak damy z siebie wszystko. Przejechałem perfekcyjne okrążenie, dlatego udało mi się uplasować wyżej od zawodników Scuderii Ferrari.

Pierre Gasly

Drugi wyścig typu sprint zbliża nam się wielkimi krokami… zobaczymy, kto ustawił bolid najlepiej. Po dzisiejszym treningu można było zauważyć, że Red Bull nie odstaje już aż tak od Mercedesa. Możliwe jest to, że bolidy z jednostką napędową Japońskiego dostawcy ustawione są typowo pod wyścig. Pierre Gasly ma ponownie utrudnione zadanie, ponieważ jego kolega z zespołu Yuki Tsunoda nie wydostał się z Q1 po tym, jak zbyt szeroko wyjechał w ostatnim zakręcie. Czy Sprint okaże się ciekawym widowiskiem? Musimy poczekać…

Foto. Red Bull Content Pool