Sunnycar Detailing, czyli jak mieć swoje mini studio detailingowe w domu

Szukając produktów do mycia samochodu często zastanawiamy się jakie preparaty wybrać, aby były tanie i dobre – odpowiedzią może być Sunnycar Detailing, gdzie mamy dobry stosunek ceny do jakości i efektywności

Każdy z nas, z większą lub mniejszą częstotliwością, myje swój samochód. To taka czynność, którą wykonujemy niezależnie czy tego chcemy czy nie. Jednak spora część osób, w tym ja, przykłada się do tego zajęcia i to z różnych powodów. Dla jednych będzie to chwila relaksu i odprężenia po ciężkim dniu w pracy, a dla innych sposób na dbanie o swój samochód, na który przecież ciężko pracowali. Niezależnie od powodów, dla których auto myjemy, potrzebne są nam do tego odpowiednie kosmetyki, jeśli chcemy zrobić to dokładnie i starannie. Na rynku jest dostępnych wiele produktów, więc na coś trzeba się zdecydować. Ja postanowiłem sprawdzić Sunnycar Detailing, tylko to nie był zwykły test, ale ponad roczna próba czasu, która miała zaowocować wielkim podsumowaniem.

Zacznijmy od tego czym jest marka Sunnycar Detailing. Tutaj pozwolę sobie zacytować opis ze strony firmy, który brzmi:

Sunnycar Detailing to nowoczesna marka detalingowa, przeznaczona dla każdego kto chce w kompleksowy i zaawansowany sposób zadbać o swój samochód. Głównym celem jaki towarzyszył jej projektowaniu było stworzenie profesjonalnych kosmetyków w najkorzystniejszej cenie.

Jak wspomniałem wyżej, test trwał tak naprawdę rok, a nawet więcej, bo tyle czasu korzystam z produktów firmy Sunnycar Detailing. Nie są to najtańsze produkty na rynku, to fakt, bo idąc do hipermarketu można znaleźć wiele tańszych propozycji, ale czy równie dobrych? Sam mam w domu wiele środków innych tańszych marek i jedyne co mnie z nimi łączy to fakt, że takowe posiadam i korzystałem z nich raz oraz prawdopodobnie nigdy więcej tego nie zrobię, bo nie są warte nawet niskiej kwoty, jaką będziemy musieli na nie wydać. W przypadku Sunnycar Detailing płacimy za jakość i skuteczność, bo faktycznie mogę powiedzieć, że korzystając z PRE-WASH FOAM, czyli kolorowej piany do mycia wstępnego o pojemności 1 litra (nie ma jej w tym zestawieniu produktów), po ponad roku, dalej mam około 200 mililitrów płynu, a w tym czasie korzystałem z niej spokojnie ponad 30 razy. Cena takiego środka? Około 30 zł, więc wydajność całkiem dobra. Jednak przejdźmy do konkretnych produktów.

PLASTIC SATIN DRESSING

W tym produkcie się zakochałem. Tak naprawdę z dwóch powodów: po pierwsze – ładnie pachnie, po drugie – zmienia szary w czarny. Idealny test odbyłem na przykładzie 20 letniego auta, które dawno temu miało swoje lata świetności. Deska rozdzielcza kiedyś była czarna, ale po 20 latach stała się nieco wypłowiała i szara. Po myciu wodą i zwykłym płynem udało się pozbyć brudu, ale kolor pozostał taki sam, gdy plastik wysechł. Użycie PLASTIC SATIN DRESSING zdziałało prawie, że cuda. Nasycenie materiału zwiększyło się kilkukrotnie i cała deska rozdzielcza odzyskała dawny blask. Do tego widać było, że tworzywo zostało zabezpieczone. Jak długo pozostał taki efekt? Zapachowy około tygodnia, a wizualny mniej więcej miesiąc.

Jednak tutaj chciałbym przestrzec niektóre osoby – nie nakładajcie preparatu na nagrzany plastik, bo może się to skończyć złym zaaplikowaniem i później będziecie mieć sporo czyszczenia, ale wystarczyłoby przeczytać instrukcje, aby wiedzieć, że tego nie można robić – człowiek uczy się na błędach.

WHEEL CLEANER

Sunnycar Detailing

Żel do mycia felg, czyli tak zwana “krwawa felga” to chyba najbardziej efektowny preparat w ofercie. Pierwsza faza po zaaplikowaniu wygląda bardzo efektownie, a im większy brud tym lepszy efekt. Czy działa? Tutaj odpowiem tak, ale wszystko zależy jak do tematu czyszczenia felg podjedziecie. To co widzicie na zdjęciach to zaaplikowanie, szybkie użycie gąbki i spłukanie. Brud zszedł, felga się błyszczy, czyli jest jak należy. Ktoś powie, że brzegami zostało nieco zanieczyszczeń – fakt, ale z doświadczenia powiem, że bez użycia nawet zwykłej szczoteczki do zębów, raczej tego nie usuniecie – no chyba, że będziecie skrobali paznokciami. Gdybym był mniej leniwy i użył szczoteczki to nie zostałby żaden ślad, bo preparat jest na tyle silny, że bezproblemowo sobie poradzi z takim zanieczyszczeniem. Polecam korzystać w okresie wymiany opon, szczególnie na wiosnę, bo wtedy można spokojnie przy tym spędzić ponad godzinę, oczywiście mowa o jednej feldze 😉

« 1 z 3 »

QUICK DETAILER

Sunnycar Detailing

Są dwie możliwości – albo nie widzę efektu albo nie potrafię tego środka nałożyć. Auto testowe nie miało lakieru w idealnym stanie, więc myślałem, że będzie to dobra baza. Okazuje się, że jednak nie do końca. Preparat nałożyłem zgodnie z zaleceniami i szczerze mówiąc, liczyłem na lepszy efekt. Na zdjęciach (po prawej stronie) widać nałożony środek, więc oceńcie sami czy jest większy blask lakieru czy nie. Dla mnie różnica jeśli jest to minimalna i raczej bym tego nie zauważył. Jednak zobaczyłem inną rzecz i później okazało się, że tak faktycznie jest.

« 1 z 5 »

Gdy na auto nałożyłem środek i później akurat padał deszcz (kilka godzin później) to widać było, że całkiem inaczej spływa woda. W zasadzie to nie zostaje ona na powierzchni, ale leci sobie swobodnie dalej. Później przeczytałem, że faktycznie preparat podtrzymuje efekt hydrofobowości. Ciekawa “funkcja”, jeśli można to tak nazwać i dla tego efektu będę z tego korzystać, nawet gdyby tylko miało zadowalać to moje oczy. Jednak chcąc sprawdzić jak środek maskuje rysy, wybrałem zagłębienie klamki. Oczywiste, że ten “płyn” do tego nie służy, bo lepiej sprawdzi się w takim zadaniu środek o nazwie GLAZE (baza pod wosk pomagająca oczyścić lakier, zamaskować drobne rysy oraz uzyskać głębię koloru), ale co tam – spróbujmy. Efekt? Całkiem ciekawy, bo udało się zamaskować drobne rysy, a trwało to może 15 sekund?

Akcesoria

Akcesoria są tak naprawdę tylko dwa i jest to aplikator z mikrofibry oraz ściereczka z mikrofibry. Co można o tym powiedzieć? Na pewno mają ładne kolory i nie zostawiają irytujących kłaczków, frędzli i innego ustrojstwa, jak zwał tak zwał. Dobrze wyposażyć się w takie “gadżety’ przed aplikowaniem preparatów, bo nakładanie ich za pomocą papierowych ręczników nie jest dobrym pomysłem (sprawdzone – nie polecam). Jedynie co mógłbym zasugerować to zakup kilku sztuk, bo obskoczyć wszystko jedną szmatką i jednym aplikatorem, gdy korzystamy z całego pakietu środków od Sunnycar Detailing – wyzwanie i to ciężkie.

Sunnycar Detailing

Czy dzięki tym kilku produktom możemy założyć własne studio detailingowe? Nie i to chyba oczywiste, ale dla swojego auta możemy zrobić małe SPA, aby co weekend zadbać o nie należycie. Co najważniejsze – ceny nie rujnują budżetu (średnia cena za jedną rzecz to 20-30 złotych), a to chyba ważne. Ja korzystam z tych produktów ponad rok i jestem zadowolony. Wiadomo, jedne działają lepiej, drugie gorzej (możemy przygotować test innych produktów z tej marki), ale każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli miałbym wskazać swój zestaw do mycia stworzony z produktów tej marki to na pewno byłyby to takie produkty jak PRE-WASH FOAM (kolorowa piana), CAR SHAMPOO (szampon), WHEEL CLEANER GEL (żel do felg), GLASS CLEANER (płyn do szyb – dobry zimą, gdy na drodze jest syf i nasze szyby są lekko mówiąc “brudne”) i na koniec PLASTIC SATIN DRESSING (środek do plastików – bardzo ładny zapach, ale to kwestia gustu).

Pełną ofertę firmy znajdziecie TUTAJ

Foto. materiały własne