Nowy Ford Focus RS się nie pojawi – to już pewna informacja

Wprowadzenie nowych wytycznych na temat normy spalin to jedna z przyczyn wycofywania z rynku modeli, które mają w sobie pierwiastek prawdziwej motoryzacji. Kolejną ofiarą tego zabiegu stał się również Focus RS, który w swoim najnowszym wcieleniu nie będzie dostępny w najmocniejszej odmianie. Sprawia to, że obecna generacja jest pierwszą, w której nie występuje odmiana RS.

Przez ostatnie miesiące informacje na temat nowego Forda Focusa RS wydawały się być bardzo realne jeśli spojrzymy na nie przez pryzmat obecnej motoryzacji. Auto miałoby posiadać około 400 koni mechanicznych, a do wsparcia silnika spalinowego miałaby posłużyć jednostka elektryczna. Brzmi jak plan! Jednak z najnowszych informacji prasowych firmy możemy wyczytać, że odmiana RS w obecnej generacji Focusa nie znajdzie swojego miejsca na rynku. Cięcia kosztów oraz restrykcje spowodowały rezygnację Forda z produkcji ekstrymalnej wersji popularnego hatchbacka. Jak wiemy ofiarą najnowszych norm padł najmniejszy model z palety amerykańskiej marki, czyli Ka+.

Focus RS

Kilka miesięcy temu Autocar poinformował o tym, że tylko bardziej ekologiczny silnik jest w stanie uratować modelu Focus RS. Ford wyjaśnia plotki i wiemy już, że tak się nie stanie. W dalszej części raportu możemy dowiedzieć się, że normy emisji spalin nie są jedynym powodem zniszczenia RS. Drugim haczykiem jest redukcja kosztów produkcji. Firma oznajmia, że zaprojektowanie takiego zespołu napędowego nie było by zgodne z najnowszym planem działania marki, który w dużym stopniu redukuję wydatki. Najnowsze czynności nie tylko zmniejszają środki, ale również obniżają liczbę pracowników oraz kończą produkcję modeli, których sprzedaż nie jest zadowalająca. Są to modele takie jak C-Max, Grand C-Max oraz wyżej wspomniany Ka+.

Jak wiemy najmocniejszą odmianą Forda Focusa jest obecnie wersja ST. Do wyboru mamy nawet dwa nadwozia, a napęd przenoszony jest za pośrednictwem automatycznej lub manualnej skrzyni biegów. Moc benzynowego silnika wynosi 280 koni, co pozwala na rozpędzenie się do pierwszej “setki” w czasie krótszym niż 6 sekund. Jednak czy to wystarczy? Czy odmiana ST godnie wypełni lukę w cenniku?

Foto. X-Tomi Design oraz materiały prasowe producenta