Ford Focus ST nie dostanie napędu na wszystkie koła i będzie hybrydą

Ford Focus RS nie pojawi się ze względu na zbyt wysoką emisję spalin, ale wersja ST również nie zostanie wzbogacona o napęd na obie osie i będzie walczyć z emisją

Gdy świat, a dokładnie Europę jako miejsce docelowe, obiegła informacja, że Ford porzuci wersję RS dla obecnej generacji Focusa to w sieci zawrzało. Po raz pierwszy w historii mamy sytuację, że nie pojawi się topowy (i już kultowy) RS, na którego wszyscy czekaliśmy. Poprzednia generacja pokazała, że można zrobić świetnie wyglądające auto o sportowym charakterze i do tego w dobrej cenie. Dlatego też wymagania wobec nowej generacji były spore i poniekąd to one pogrzebały plany o nowym RS’ie. Miało być szybciej, mocniej, lepiej, ale normy emisji spalin nie pozwoliły na zrealizowanie tego zamiaru i koniec końców nowej generacji w tej wersji nie będzie. Jednak pozostaje dalej Ford Focus ST, który ma przecież silnik 2.3 EcoBoost o mocy 280 KM i to najmocniejsze ST w historii, a do tego możemy kupić go w wersji hatchback i kombi. Jednak tutaj większego rozwoju nie będzie, a wadą dla niektórych może być napęd na przednią oś.

Ford Focus ST

Napędu na obie osie nie będzie i jeśli teraz zadajecie sobie pytanie “Dlaczego?” to odpowiedź jest w zasadzie prosta. Podał ją Stefan Muenzinger, szef Ford Performance Europe. Otóż najnowszy Ford Focus ST ma mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (sterowany elektronicznie), który rzekomo w suchych warunkach gwarantuje taką samą przyczepność jak napęd na obie osie. Właśnie, w suchych warunkach, ale na śniegu czy podczas deszczu, raczej jest niemożliwym, aby napędzana jedna oś gwarantowała takie samo przyspieszenie jak napęd na obie osie. Fizyki się nie oszuka, ale zdaniem Muenzingera, nie ma sensu wprowadzać wersji AWD, bo byłby to rodzaj kanibalizacji standardowego Focus ST.

Ford Focus ST

Teraz pod maską mamy silnik 2.3 EcoBoost, ale jest to ta sama jednostka, która nie mogła trafić do wersji RS. Dlatego też zastosowanie hybrydy jest nieuniknione. Takie informacje pojawiały się już w przypadku RS, ale tam nie udało się ich sfinalizować. Miejmy nadzieję, że kolejne zaostrzenia przepisów nie doprowadzą do podzielenia przez ST losu RS. To byłoby naprawdę straszne, bo dzisiaj okazuje się, że ST jest najmocniejszym wariantem, a konkurencja ze strony Golfa czy innych modeli stale rośnie. Zobaczymy czy uda się znaleźć jakieś skuteczne rozwiązanie tego problemu. My kciuki za Focusa ST trzymamy cały czas!

Foto. materiały prasowe producenta