Honda NSX

Honda NSX wycofana z Australii. Sprzedano zaledwie… 9 sztuk

Honda NSX zaliczyła w Australii kompletną porażkę sprzedażową. Japończycy dopiero teraz postanowili wycofać się rakiem wraz z tym autem.

Młodsza siostra jednej z największych ikon motoryzacji lat 90. miała przedłużyć legendę swojej poprzedniczki, lecz patrząc na wyniki sprzedaży z pewnością nie można mówić o podobnej popularności obu modeli. Dlatego więc Japończycy zdecydowali się na odświeżenie swojego hybrydowego sportowego samochodu. Honda NSX drugiej generacji otrzymała swój facelifting w 2019 roku. Rzecz jasna przyciągnął on uwagę recenzentów, dziennikarzy i fanów marki Honda, lecz z kupcami nie jest już tak kolorowo. No dobra, to zależy od regionu świata.

Australia jest jednym z kontynentów, który najbardziej ucierpiał na restrukturyzacji działań Hondy. Producent z Kraju Wschodzącego Słońca oprócz wycofania się z Formuły 1 po 2021 roku ma zamiar m.in. zmienić zasady pracy zakładów produkcyjnych i formy dostaw aut. Na Antypodach ma działać wręcz na prawach agencji – dealerzy mieli być zaledwie pośrednikami między marką a klientem. Jest to zmiana, do której salonom może być z początku trudno się przyzwyczaić. Mimo to zmiany są konieczne, ponieważ ze sprzedażą niektórych modeli jest na ,,Piątym Kontynencie” dość krucho.

Honda NSX

Idealnym przykładem jest Honda NSX. Kiedy w Stanach Zjednoczonych w latach 2016-2019 sprzedano 1258 egzemplarzy, w Australii do teraz sprzedano zaledwie… 9 sztuk (słownie: dziewięć). Patrząc na fakt, że to auto jest do kupienia już od pięciu lat, wynik wygląda po prostu tragicznie. Nic dziwnego, że na NSX-ie postawiono w tym rejonie krzyżyk.

Najważniejszym czynnikiem, przez który Honda NSX była aż tak niepopularna wśród kupców, była dość wysoka cena. Kwota 420 tysięcy dolarów australijskich, co przekłada się na ponad 1,15 miliona złotych, dla wielu okazała się zbyt wygórowana. Wystarczy powiedzieć, że za te pieniądze można dorwać na przykład McLarena 570S w dobrej wersji wyposażenia, Lamborghini Huracana Evo czy nadchodzącego wielkimi krokami w kierunku Antypodów Chevroleta Corvette C8. Widać więc, że w tej półce cenowej Honda NSX miała naprawdę mocną konkurencję.

Według informacji dobiegających do nas z tamtejszych serwisów, NSX może nie być jedynym autem, z którym w Australii pożegna się Honda. Do odstrzału szykowane są również modele City oraz Jazz.

Honda NSX

Foto. materiały prasowe producenta