Honda NSX jako SUV sposobem na uratowanie modelu?

Jak dobrze wiemy Honda NSX nie sprzedaje się dobrze. Na pomysł, który mógłby podnieść sprzedaż wpadł jeden z fanów. NSX miałby stać się SUVem.

Niedawno Honda NSX została wycofana z rynku Australijskiego. Nikogo ten fakt nie dziwi. Supersamochód z Japonii w kraju kangurów sprzedał się w liczbie zaledwie dziewięciu sztuk w ciągu pięciu lat. Niemniej jednak NSX to niezwykle ekscytujący i świetnie zaprojektowany samochód. Mamy w końcu do czynienia z hybrydą z centralnie montowanym silnikiem. Do tego druga generacja legendy była tworzona przy udziale Fernando Alonso oraz Jensona Buttona. Pomimo tego nie udało jej się osiągnąć poziomu popularności jaką cechował pierwszy model. Dobrym pomysłem na zwiększenie sprzedaży może być ulubiony ruch producentów w ostatnich latach. Naturalnie chodzi o szerzącą się plagę tworzenia SUVów. W czasach gdy takie marki jak Lamborghini, Porsche, BMW, Mercedes, Audi, a nawet Ferrari zamierza jednego stworzyć nikogo nie zdziwi “Super SUV” z ramienia Hondy.

Honda NSX

Niestety taka decyzja miałaby też swoje skutki. Honda NSX najpewniej musiałaby przestać być sportowym pojazdem z jednostką napędową umiejscowioną centralnie. Z drugiej strony SUV miałby papiery na bycie ogromnym finansowym sukcesem i pozwoliłoby trochę zrekompensować koszta prac nad skomplikowanym modelem NSX.

Honda NSX

Sam samochód na projekcie wygląda jak Honda NSX na ogromnej ilości sterydów. Dla miłośników supersamochodu jest to z pewnością widok oburzający oraz dość nienaturalnie. Taki model miałby swój duży atut w rozmiarze. Większy pojazd pozwoliłby na ulepszenie technologii hybrydowej i wydłużenie żywotności baterii, na czym bardzo zależy Hondzie. Obecnie silniki elektryczne generują zaledwie 74 KM. Jednak w dobie powszechnej elektryfikacji można osiągnąć znacznie lepsze rezultaty, a tym samym zwiększyć atrakcyjność pojazdu. Może to dobra droga do rozwoju dla Hondy? Może rozwój technologii hybrydowej na poziomie sportowych samochodów przyniesie im dawną chwałę? Dajcie koniecznie znać co o tym myślicie, bo choć teoria jest dobra, to z praktyką bywa różnie.

Foto. Motor.es, Motor1.com