BMW M4 CSL może być tuż za rogiem i to bliżej niż myślisz

Czy kolejna odsłona klasycznego sportowego coupé to dla BMW dobra okazja na wskrzeszenie legendarnego Coupé Sport Leichtbau?

BMW jest znane wśród swoich sympatyków, zwłaszcza tych żądnych adrenaliny ze swoich ultra-wyczynowych wersji już i tak wyczynowych aut. Tradycyjnie, najmniejszy i najbardziej sportowo skoncentrowany model marki, M3 już od pierwszej generacji otrzymywał prędzej czy później lżejszą, mocniejszą, szybszą i droższą wersję, limitowaną jeśli nie sztywnym założeniem podczas produkcji to po prostu bardzo zawyżoną ceną. Wszystko zaczęło się od E30 M3 Evolution oraz później Evolution II. Następne, E36 M3 miało swoją mocniejszą wersję M3 GT, E46 było dostępne jako limitowane CSL, a E92 powstało w ultrarzadkiej wersji GTS, w charakterystycznym pomarańczowym kolorze. Później, niestety lub stety Seria 3 oraz M3 zostały podzielone na 4/5-drzwiowe (Seria 3, M3), oraz 2-drzwiowe (Seria 4, M4). Ale i tutaj zarówno M3 jak i M4 otrzymały znacznie mocniejszy, ociekający alcantarą wariant CS, limitowany jedynie przez swoją bardzo wysoką cenę. M4 Otrzymało też wariant stricte torowy (jednak wciąż homologowany drogowo) którym BMW odrodziło nazwę GTS z kilku lat wstecz. Jak niemal każdy producent samochodów tak i ten z Bawarii lubi sobie od czasu do czasu wrócić do nazw lub koncepcji marketingowych sprzed kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat. Czy zatem nowe M4, które wywołało tyle medialnego szumu za sprawą swojego ogromnego grilla może okazać się świetną okazją do kolejnego odwołania się do przeszłości marki?

Foto. materiały producenta

BMW CSL, czyli superlekkie sportowe coupé

Jak twierdzi pewien weteran forum Bimmer Post podający się za insidera, jest to wspaniała okazja, którą do tego producent zamierza wykorzystać. Twierdzi też, że produkcja hardkorowego M4 rozpocznie się już w lipcu roku 2022. I najpewniej nie chodzi tu o CS, a o znacznie bardziej diabelski wariant. Ma być nim właśnie M4 CSL. Będzie to duchowy następca ultrarzadkiej wersji E46 M3. Tamtego powstały jedynie 1383 sztuki, z czego 544 opuściły fabrykę z kierownicą po prawej stronie. Tym razem może być podobnie, jako że wedle wszelkich doniesień i plotek, nowe Coupé Sport Leichtbau (lub w anglojęzycznym wariancie Coupé Sport Lightweight) ma powstać w ilości nie przekraczającej tysiąca sztuk. To bardzo niewiele zważywszy na obecny popyt na takie auta, a i cena w pewnością zburzy marzenia niejednemu klientowi. Tę poznamy oczywiście dopiero po, lub niedługo przed premierą modelu, lecz z pewnością możemy oczekiwać nie mniej niż 700 lub nawet 800 tysięcy złotych w Polsce.

BMW
2004 BMW M3 CSL
Foto. materiały producenta

Nazwa zobowiązuje

Jako że skrót CSL po rozwinięciu bezpośrednio i dosłownie komunikuje nam o lekkości konstrukcji tego samochodu, inną rzeczą której możemy oczekiwać jest znaczna redukcja masy względem “zwykłego” M4. Ile kilo zgubi? Tego też rzecz jasna nie wiemy i wiedzieć nie będziemy jeszcze przez wiele miesięcy. Natomiast jeśli wrócimy znów do słynnego E46 okaże się, że najpewniej dość sporo. Poprzednika odchudzono aż o 110 kilogramów. Dziś, dzięki bardziej zaawansowanym technikom i użytym kompozytom, z pewnością uda się przebić tę wartość, a może i nawet udział procentowy zgubionego balastu względem masy standardowej wersji. Wzrost mocy również jest niewykluczony, a nawet bardzo prawdopodobny, gdyż w 2004 CSL również otrzymało dodatkowego kopa względem pierwotnej postaci E46 M3.

Jeśli doniesienia te okażą się być prawdą i produkcja ruszy w połowie 2022, premiery lub zapowiedzi można by się spodziewać jakoś z początkiem tegoż roku. Tak więc najwcześniej za rok zobaczymy co tym razem za danie szykują nam szefowie kuchni BMW M.

Foto. materiały producenta

Źródło: Bimmer Post