Volvo

Volvo wzywa 2 miliony aut na akcję serwisową – winowajcą pasy

Największa akcja serwisowa w historii Volvo obejmuje większość jego modeli. Ma ona na uwadze wadę, która może zmniejszyć wytrzymałość pasów bezpieczeństwa.

Szwedzkie marki są znane ze swojego przywiązania do kwestii bezpieczeństwa. To one były pionierami w nowinkach, które uratowały życie niejednemu kierowcy. Ostatnio zresztą głośno było o kolejnym radykalnym kroku ze strony Volvo. Chodzi oczywiście o ograniczenie prędkości w swoich autach do 180 km/h. Z tej perspektywy nie dziwi więc wiadomość, że po wykryciu wady produkcyjnej w swoich autach producent zarządził ogromną akcję serwisową. Akcję największą w 93-letniej historii tej firmy.

O co cały raban? O pasy bezpieczeństwa, a dokładniej rzecz ujmując – stalowy drut w jego środku. Co z nim nie tak? Okazuje się, że nie został on wykonany odpowiednio i wraz z upływem czasu traci on trwałość. Skutkiem tego może być w najgorszym wypadku pęknięcie pasa podczas kolizji. Volvo słynące z programu wedle którego wypadki śmiertelne w ich autach mają być redukowane do zera nie mogło sobie pozwolić na pokpienie takiej usterki.

Volvo

W ciągu obecnego miesiąca, Szwedzi mają skontaktować się z ponad 2 milionami kierowców (dokładnie 2 180 000). Zostaną oni odesłani do najbliższego autoryzowanego dealera Volvo, gdzie wymienią stalowy drut na nowy wspornik, który ma być o wiele wytrzymalszy. Obie części wyprodukowała szwedzka firma Autoliv. Akcją objęto większość modeli produkowanych w latach 2006-2019, na czele z XC60, S60 czy S80. Oprócz nich, do serwisu odesłano samochody ze znaczkiem S60L, S60 CC, V60, V70, XC70 i S80L. Spośród ponad dwóch milionów uszkodzonych sztuk, aż 400 tysięcy pochodzi ze Szwecji. W Stanach Zjednoczonych liczba ta wynosi 300 tysięcy, a w Chinach – 245 tysięcy.

Co ciekawe, nie jest to pierwsza tegoroczna akcja serwisowa Volvo. Wcześniej wezwali na poprawki ponad 730 tysięcy samochodów, w których system automatycznego hamowania nie wykrywał wszystkich postawionych przed nim przeszkód. W samych Stanach Zjednoczonych trzeba było naprawić 120 tysięcy egzemplarzy.

Volvo

Foto. materiały prasowe producenta