Volkswagen Taigun wraca na rynek jako większa wersja T-Cross

Mówiło się, że Volkswagen wprowadzi model Up! w wersji uterenowionej, lecz jak widać plany nieco się zmieniły, więc powstał Taigun. Prawda, że brzmi świetnie?

Nie Tiguan, nie Touran, ale Taigun będzie nazywał się nowy SUV, a w zasadzie Crossover, niemieckiego producenta. Jeśli wydaje wam się, że kojarzycie już skądś tą sylwetkę to macie rację, auto jest niemal identyczne jak model T-Cross. Sama koncepcja na taki pojazd nie jest nowa, bo już w 2012 roku powstała koncepcja na taki samochód i została zaprezentowana na targach Sao Paulo Motor Show. W rzeczywistości auto jest nieco większe od T-Cross, bo mierzy 420 cm długości i 265 cm szerokości. Opiera się na platformie MQB A0, czyli dokładnie tej samej co Skoda Vision IN, która łączy w sobie cechy wszystkich europejskich wersji SUV’ów Skody w jednym aucie i jest przeznaczona na rynek indyjski. Zatem czy jest szansa na Taigun’a w Europie?

Auto ma prześwit wynoszący ponad 205 mm, więc można śmiało eksploatować go na nierównych indyjskich drogach i tym samym spokojnie poradziłby sobie w Europie. Model T-Cross iferowany u nas ma prześwit wynoszący 175 mm, więc indyjska wersja jest nieco bardziej terenowa. Jednak to i tak nic przy pierwszej wersji z 2012 roku, gdzie mówiliśmy tak naprawdę o terenowej wersji modelu Up! Wtedy też auto koncepcyjne miało koło zapasowe na tylnej klapie i bardziej zachęcało do poza miejskiej ekspedycji. Oczywiście nie ma większego uzasadnienia, aby montować koło zapasowe na tylnej klapie w Crossover’ze, który jeździ tylko w mieście, ale przyznacie, że wygląda to bardzo ciekawie i wyróżnia auto z tłumu.

W Indiach, gdzie auto jest oferowane, do wyboru są 2 silniki: 1.0 115 KM oraz 1.5 130 KM. Oba silniki to konstrukcje 3-cylindrowe z tym, że mocniejsza jednostka ma potwierdzony system odłączania jednego cylindra. Wbrew pozorom osiągi nie są złe, bo setka osiągana jest w 9,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 185 km/h. Oczywiście nie ma co szukać napędu na cztery koła, bo jedyną możliwością będzie przełożenie mocy na przednią oś. Jednak Volkswagen daje możliwość wyboru 6-biegowej skrzyni manualnej albo 7-biegowego DSG.

Wielka szkoda, że producent nie zdecyduje się wprowadzić modelu do Europy chociażby jako T-Cross+. Obecny popyt na SUV’y i Crossover’y jest na tyle wystarczający, że można eksperymentować z różnymi odmianami. Taigun prezentuje się jako faktycznie terenowe auto, a jeśli Volkswagen dołączyłby w akcesoriach elementy takie jak koło zapasowe czy dodatkowe oświetlenie, które może się przydać w terenie to otrzymalibyśmy ciekawą propozycję. Premiera Taigun’a daje dobry zwiastun przed premierą nowej generacji Arony, bo to auto będzie bardzo podobne i wykorzysta te same elementy mechaniczne.

Foto. materiały prasowe producenta