Nissan Patrol GT-R 2020 – czy bestia może powstać naprawdę?

Gdy SUV staje się obowiązkiem, a sportowe emocje nałogiem to propozycja w postaci samochodu o nazwie Nissan Patrol GT-R wydaje się być rozwiązaniem idealnym – czyż nie?

Jeśli mielibyśmy stworzyć ranking najbardziej kultowych i ciekawych SUV’ów to Nissan Patrol zajmuje wysokie miejsce już na starcie. Produkowany jest od 1951 roku, widzimy już 6. generacji, a 7. jest na horyzoncie i do tego wystarczy zagłębić się w internecie, aby dotrzeć do filmów przedstawiających ekstremalne odmiany po modyfikacjach, które są szybsze od super samochodów. Co ciekawe, powstały nawet warianty NISMO dla tego samochodu. Jest jednak pewien problem – nie kupimy go w salonie w Polsce. Obecnie występuje między innymi w Rosji, Kanadzie czy w Japonii, ale największą sławę i tak zyskał m.in. w Arabii Saudyjskiej. Jednak pytanie czy Nissan Patrol GT-R nowej generacji mógłby do nas zawitać?

Nissan Patrol GT-R

Znamy wiele szalonych projektów, które wbrew początkowym założeniom i opiniom cieszyły się dużym zainteresowaniem, dzięki kontrowersji. Jednak dla tego modelu mamy uzasadnienie, a nazywa się ono Mitsubishi Pajero. Bowiem jakiś czas temu pojawiły się pogłoski, że Pajero wróci do żywych, a powstanie we współpracy Nissana i Mitsubishi. Bazą miał być właśnie Patrol 7. generacji i dzięki temu Pajero miałoby stać się rasową terenówką do zadań specjalnych, a nie kolejnym SUV’em w portfolio. Czy tak się jednak stanie ciężko powiedzieć, bo nie ma za wiele informacji o postępie prac, a premiera nowego Patrola odbędzie się jeszcze w tym roku.

Tutaj się pojawia kolejny aspekt. Jeśli współpraca wypadłaby pomyślnie to może Nissan zaoferowałby Patrola w Polsce. Niekoniecznie w wersji o nazwie Nissan Patrol GT-R, ale w jakimś hybrydowym wariancie. Jest jednak problem, bo ostatnio internet obiegły informacje, jakoby japoński producent wycofywał się z Europy, aby skupić się na rynku azjatyckim. Te informacje choć nie są do końca prawdą to jednak nie napawają optymizmem na pokazanie Patrola w Europie. Szkoda, bo taki wariant GT-R to naprawdę ciekawa propozycja i w Europie znalazłby się rywal dla niego spod znaku Audi czy BMW. Zatem może czas pomyśleć o ekspansji tego modelu na Stary Kontynent?

Foto. arvidedits