McLaren Artura przetestowany w bojowych warunkach na torze w Miami

McLaren Artura, jeden z najciekawszych projektów Brytyjczyków w ostatnich latach, zaliczył pokazowy przejazd podczas weekendu F1 w Miami.

McLaren Artura nie bez powodu jest nazywany w branży “supersamochodem nowej ery”. Ten model od brytyjskiego producenta to prawdziwa gratka dla fanów najnowszych technologii, a przy okazji zabójcza konstrukcja, która może pochwalić się genialnymi osiągami. To również model dość przełomowy dla McLarena, gdyż po raz pierwszy od 11 lat możemy w nim zaobserwować nowe podzespoły, innowacyjną ramę, a także odświeżoną jednostkę napędową. Artura jest pierwszym dzieckiem tej rewolucji, na co wskazuje zresztą jej nazwa – zbitek słów art (sztuka) i future (przyszłość). Oczywiście w języku polskim taka, a nie inna nazwa brzmi wyjątkowo śmiesznie – ile już było żartów o McLarenie należącym do Artura…

Następca modelu 570S posiada pod maską hybrydowy silnik V6 o pojemności trzech litrów i mocy aż 680 koni mechanicznych, a do setki Artura przyspiesza w zaledwie trzy sekundy. Skrzynia biegów w tym modelu nie posiada wstecznego biegu, a za jazdę do tyłu odpowiada silnik elektryczny.

McLaren do promocji swojej najnowszej konstrukcji postanowił tym razem wykorzystać padok Formuły 1, który w ten weekend po raz pierwszy w historii zawitał do amerykańskiego Miami. To bardzo medialne wydarzenie było perfekcyjną okazją do zaprezentowania możliwości tego auta i Brytyjczykom udało się zorganizować wolny przejazd Artury. Oczywiście samo F1 również miało w tym pewien interes – jako że do Miami nie zawitały żadne inne serie towarzyszące, a tor jest całkowitą nowością, pozwolenie samochodom cywilnym na wolne przejazdy pozwoliło na odpowiednie nagumowanie nitki, zanim pojawiły się na niej bolidy.

McLaren Artura

Za kierownicą tego supersamochodu zasiadł Bruno Senna – były kierowca królowej sportów motorowych w latach 2010-2012 oraz siostrzeniec legendarnego Ayrtona Senny. Brazylijczyk wydawał się być bardzo zadowolony z samochodu.

Możliwość przejechania się McLarenem Artura po dynamicznym torze w sercu Miami była naprawdę niesamowita. Artura to samochód, który daje naprawdę wiele, w szczególności na torze. Jest płynny i wyrafinowany, lecz posiada nutkę agresji, która tylko czeka na odkrycie, Auto jest przewidywalne i daje wiele radości.

Bruno Senna

Foto. materiały prasowe producenta