Mansory zaprezentowało swój pakiet tuningowy dla Bentleya Bentaygi po liftingu

Jak zawsze w przypadku Mansory, pakiet jest dość rozbudowany. Tym razem wszystko wydaje się być jednak zrobione ze smakiem.

Mansory jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych tunerów. Wiele propozycji tej marki przez wielu było odbierane jako przesadzone i zrobione bez jakiegokolwiek smaku i wyczucia. Bez wątpienia najnowszy pakiet tunera zaoferowany do Bentleya Bentaygi do nich nie należy. Samochód wygląda spójnie, a całość prezentuje się naprawdę dobrze. W parze z modyfikacjami stylistycznymi poszły także techniczne, więc samochód został odpowiednio wzmocniony.

Mansory

Głównym motywem samochodu jest oczywiście styl black on black. Niemal wszystkie elementy samochodu pomalowano na czarno, gdzieniegdzie pojawiają się jedynie czerwone wstawki, dodające nieco sportu. Mansory wyposażyło Bentaygę w 23 calowe koła, które wraz z poszerzonymi nadkolami robią wrażenie. Na zderzakach pojawiły się dodatkowe dokładki, a wszystko wykonano oczywiście z włókna węglowego. Na grillu pojawiło się logo producenta, tak samo jak z tyłu. Wnętrze także doczekało się kilku modyfikacji. Wiele elementów wykończono włóknem węglowym, a fotele wykończono czarno-czerwoną skórą.

Mansory

Duże modyfikacje zaszły także pod maską. W standardzie Bentayga ma pod maską podwójnie doładowane V8, które produkuje 550 koni i 770 niutonometrów. Po tuningu Mansory, wartości te wzrastają odpowiednio do 760 koni oraz 1020 niutonometrów. Przekracza to moc wytwarzaną przez odmianę Speed Bentaygi, która pod maską ma silnik W12. Modyfikacje, dzięki którym udało się uzyskać taką moc to przede wszystkim wymiana turbosprężarek, nowy układ wydechowy, oraz zmiany elektroniczne. Osiągi powinny ulec znacznej poprawie, jednak nie podano danych przyspieszeń ani prędkości maksymalnej.

Mansory

Trzeba przyznać, że jest to jeden z najlepszych pakietów, jakie Mansory ma w swojej ofercie. Bentayga po tuningu wygląda naprawdę dobrze, a dzięki zwiększonej mocy zaoferuje znacznie lepsze osiągi. Niestety, ceny nie podano do publicznej wiadomości, jednak z pewnością tanio nie będzie. Klienci z pewnością skuszą się na taką propozycję, więc już niedługo będziemy mogli oglądać ją na drogach.

Foto. materiały prasowe producenta