Audi RS1 – piękne, szybkie, ale ma jedną wadę – nigdy nie powstanie

Segment usportowionych samochodów miejskich jest nieco wyjałowiony, a Audi RS1 mogłoby wyznaczyć nowy poziom jako konkurencja dla HotHatch’y. No właśnie, mogłoby…

Jeśli mielibyśmy zastanowić się jak długo pojawiają się spekulacje na temat Audi RS1 to chyba trzeba sięgnąć pamięcią do 2010 roku, kiedy to na rynku pojawił się model A1. Audi podkręciło atmosferę prezentując wariant S1, który to wyróżniał się większą mocą i sportowym zacięciem. Wiele osób spekulowało, że pierwsza generacja skończy się na S1, a druga od 2018 roku dostanie topowy przydomek RS1. Jednak nic z tego, bo jak poinformowało jakiś czas temu Audi, wyjściowym silnikiem dla gamy RS ma być silnik 2.5 R5, który obecnie znajduje się w modelu RS3. Jest jednak jeden problem – A1 waży około 1100 kg, a z kolei A3 to już przedział 1200-1600 kg. Jak zatem wsadzić ciężki silnik o 5 cylindrach do lekkiej konstrukcji?

Audi RS1

Jak łatwo można się domyślić, zaburzona w ten sposób zostałaby jakakolwiek zdolność do prowadzenia takiego auta. Rozsądniej byłoby wprowadzić silnik 2.0 R4, który chociażby znajdziemy w S3. W tym przypadku kłóci się to z ideą, że 2.5 R5 będzie najmniejszą jednostką dla serii RS. W ten oto prosty sposób, Audi dało do zrozumienia, że RS1 nie powstanie w najbliższym czasie, a ten “najbliższy czas” to jakieś 5-8 lat, bo tyle też na rynku będzie obecna generacja A1 (GB). Ktoś powie, że obecne Audi A1 40 TFSI jest wystarczające, bo silnik 2.0 o mocy 200 KM, co przy niskiej masie daje naprawdę ciekawe osiągi i dużo frajdy z jazdy. Jednak jest to za mało, żeby móc nazywać to auto chociażby częściowym S1.

Audi RS1

S1 w poprzedniej generacji miało 231 KM, a odmiana A1 Quattro miało 256 KM. Zatem jeśli poprzednia generacja miała taki potencjał to w nowej jest to tym bardziej do osiągnięcia. Idealnie możliwości pokazują specjalne wersje przygotowane przez ABT, gdzie ich “S1” zrobione z A1 40 TFSI ma 240 KM i 360 Nm, a “RS1” po przeszczepieniu silnika na jednostkę 2.0 z modelu TT Cup rozwija moc na poziomie 340 KM, a wersja 400-konna jest w drodze. Zatem jest to jakieś rozwiązanie i na pewno wiele osób, które chcą mieć szybszą A-jedynkę zdecyduje się na modyfikowanie jej na własną rękę.

Foto. X-Tomi Design oraz ABT Sportline