Koenigsegg Mission 500 – czy Jesko pokona barierę 500 km/h?

Jeśli Koenigsegg szykuje się do przekroczenia bariery 500 km/h modelem Mission 500 to co w tym czasie robi Bugatti pod drugiej stronie Europy?

Od kilku lat trwa wyścig zbrojeń wśród producentów hypercar’ów, kto pierwszy pokona barierę 500 km/h. Bugatti wystawiło pół roku temu wersję Chiron 300+, który jest w stanie pojechać 490 km/h. Jednak samochód uzyskał taki wyniki tylko podczas jednego przejazdu, więc nie został oficjalnie uznany za najszybszy samochód produkcyjny na świecie, o czym niewiele osób wie. Takie wersje dodatkowo podsycają atmosferę, ale Koenigsegg szykuje wersję specjalną o nazwie Mission 500, a nazwa zdradza jaki jest cel tego samochodu, bo ten jest “prosty” – pokonać barierę 500 km/h, a przy okazji udowodnić Bugatti, że to Szwedzi robią szybsze samochody. Tylko czy to się może udać?

Auto ma zadebiutować podczas Geneva Motor Show w marcu tego roku i bez wątpienia będzie to jedna z najgłośniejszych premier tego salonu samochodowego. Jednak żadne doniesienia nie mówią jakiego samochodu użyje Koenigsegg, bo o ile może wydawać się, że najrozsądniejszym wyborem będzie model Jesko i na jego bazie stworzenie samochodu zdolnego pojechać ponad 500 km/h, bo to najnowszy model to jednak nie jest wykluczone, że Koenigsegg ma na ten samochód inny plan. Mimo wszystko warto poczekać dwa miesiące do targów, bo wtedy wszystkie zagadki zostaną wyjaśnione, a Mission 500 nie jest jedynym samochodem jaki szwedzki producent przygotował na wyjazd do Genewy.

Mówi się, że na targach pojawią się aż 3 nowe samochody. Pierwszym z nich będzie wspomniany Mission 500, a pozostałe dwa są owiane tajemnicą. Nie wiemy czy będą to całkowicie nowe modele (może jakiś SUV😉) czy może wersje specjalne samochodów znajdujących się już w portfolio producenta. Ta zagadka również zostanie rozwiązana 3. marca. Jednak najważniejszy pozostaje Mission 500, bo przekroczenie bariery 500 km/h przez samochód produkowany seryjnie będzie stanowić nowy etap w historii motoryzacji. Mówiło się, że tak naprawdę i Jesko i Chiron są w stanie pojechać nawet ponad 500 km/h, ale to wszystko gra na czas, aby podsycić emocje. Zobaczymy jak jest faktycznie, gdy ktoś tą barierę pokona.

Foto. materiały prasowe Koenigsegg