Złodzieje chcieli ukraść nowego Dodge Challengera – utknęli w drzwiach

Złodzieje nowego Dodge z salonu w stanie Illinois chcieli poczuć się jak kaskaderzy. O swoim wyczynie opowiedzą teraz przed sądem.

Okazuje się, że sceny z hollywoodzkich filmów nie zawsze mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Przekonali się o tym włamywacze z miasteczka O’Fallon w Illinois w Stanach Zjednoczonych. Ich celem był salon samochodowy, a dokładniej nowiutki Dodge Challenger. Będąc konkretniejszym, mowa tu o modelu stworzonym na 50. rocznicę istnienia tego modelu.

Wejście do budynku nie okazało się problemem – włamywacze po prostu wybili okno i przez nie weszli. Schody zaczęły się, gdy zaczęto przygotowania do wyjścia wraz z okazem. Ciężko zrozumieć proces myślowy osoby, która uznała możliwość ucieczki przez drzwi frontowe za znakomity pomysł. Kompletnie nie wzięto pod uwagę faktu, że to konkretne wydanie Challengera ma rozstaw osi o szerokości blisko trzech metrów oraz zostało wyposażone w poszerzony bodykit.

Miała być scena rodem z topowych amerykańskich produkcji, a wyszła kompromitacja. Gdy policja przyjechała na miejsce zdarzenia, złodzieje już się ulotnili. Kapitan miejscowej policji, Dave Matevey, przyznał w rozmowie z lokalnymi mediami, że we wcześniejszym okresie doszło do włamania w sklepie budowlanym Home Depot. Służby uważają, że oba incydenty są ze sobą powiązane, a poszukiwania sprawców trwają.

Dodge

O całym zajściu na subreddicie r/IdiotsInCars poinformował użytkownik o nicku Shambhala87, który jest pracownikiem salonu, w którym doszło do włamania. Przyznał on, że uszkodzeniu ulec mogła rama pojazdu. Na razie potwierdzono tylko zniszczenia kosmetyczne, choć to nie było dość skomplikowane do stwierdzenia. Post z miejsca stał się viralem na amerykańskim Reddicie i na ten moment zdjęcie ma ponad 68 tysięcy upvote’ów.

Internauci z miejsca zaczęli porównywać sytuację do sceny z popularnego na przełomie wieków filmu z Nicolasem Cagem w roli głównej – 60 Sekund. W jednym z fragmentów, brat głównego bohatera włamuje się do salonu samochodowego. Wyjeżdża z niego przez okno nowym Porsche 911. Widać podobieństwo? Nie ma ostatecznie znaczenia, czy produkcja z 2000 roku była inspiracją dla złodziei, czy nie. Koniec końców o ich wyczynie jest przecież głośno!

Foto. r/IdiotsInCars