Masz już dość wielkich, świecących grillów jak w BMW XM? Będzie więcej

Choć oczywiście gusta są różne, stylistykę ostatnich modeli BMW można określić jednym słowem: Kontrowersyjna. Jednak producent nie zamierza przestać produkować kolejnych modeli kontynuujących ten nurt. Zresztą widać to po ostatnich prezentacjach modeli takich jak XM, które dla wielu wydają się być po prostu przerysowane. Wszystko potwierdził także szef BMW, który twierdzi, że wciąż będą pojawiały się modele z dużymi, podświetlanymi grillami.

W ostatnich latach wielu producentów mocno zmienia design swoich samochodów. Pomijając już rosnące rozmiary samych modeli, stają się one coraz bardziej ostentacyjne. Niewiele marek decyduje się na minimalizm. Zdecydowanie BMW jest jednym z przedstawicieli tego nurtu. Seria 7 po ostatnim liftingu i nowa Seria 4 mocno podzieliły fanów marki, jednak jak się okazało był to dopiero początek. Ostatni trailer modelu XM, czyli nadchodzącego flagowego SUVa ujawnił, że producent nie zamierza przestawać wprowadzać takiego designu.

Wręcz przeciwnie, XM ma być dopiero początkiem. Jak zdradził szef oddziału BMW M, Frank van Meel, ogromny, podświetlany grill ma zostać znakiem rozpoznawczym aut z Bawarii, czy nam się to podoba czy nie. Ponadto, dla kontrastu, BMW będą wyposażone w smukłe reflektory z przodu jak i z tyłu. Choć taki design mają niemal wszystkie wchodzące obecnie do produkcji modele, np. i4, to w przyszłości design ma być jeszcze bardziej radykalny. Podoba sie to jednak niektórym klientom.

Jednak głównymi odbiorcami nowych modeli BMW mają być rynki azjatyckie. Taki design jest tam popularny, a więc producenci przystosowują się po prostu pod oczekiwania klientów. Masywny design z pewnością wyróżnia się wśród pozostałych samochodów na ulicy. W przypadku nowego XM, stylistyka nie będzie jedynie sztucznym budowaniem sportowego charakteru. Dzięki temu, że będzie hybrydą, rozwinie moc ponad 750 koni mechanicznych. Na oficjalną premierę będziemy musieli jednak jeszcze trochę poczekać. Auto trafi na drogi dopiero w 2023 roku. Czy tego chcemy czy nie, prawdopodobnie w praktycznie niezmienionej formie.

Fot. materiały prasowe producenta