Land Rover Defender otrzymuje 5-litrowe V8 z kompresorem

Topowa odmiana modelu Defender pozwoli rozpędzić się terenówce do setki w czasie zaledwie 5,2 sekundy rozkoszując przy tym dźwiękiem.

Choć nowy Defender dla wielu osób nie będzie już tym samym co spartański poprzednik, nie można mu odmówić charakteru. Nadal jest to dobra szkoła robienia samochodów terenowych, a samo auto poza świetnymi właściwościami terenowymi oferuje także bardzo wysoki komfort. Nie ma się co dziwić, że również pod maską musi być coś specjalnego. Oczywiście już teraz oferta silnikowa Defendera jest całkiem rozbudowana. Jednak teraz, na szczycie gamy wyląduje wersja z ogromnym jak na te czasy, i jak na to auto silnikiem 5.0 V8.

Land Rover Defender

Z zewnątrz jednak, nowy Defender V8 nie ocieka sportem. Zdradzają go jedynie cztery końcówki wydechu, duże, 22-calowe felgi oraz specjalne zaciski hamulcowe pomalowane na niebiesko. Samochód nie krzyczy, że pod maską znajduje się prawdziwy zabójca, tak jak ma to miejsce na przykład w G63 AMG. Raczej delikatnie daje do zrozumienia, że auto nie musi być skuteczne jedynie w terenie, ale także podczas sprintu spod świateł.

Land Rover Defender

Skupmy się jednak na tym co pod maską. Topową odmianę Defendera napędza bowiem 5-litrowa jednostka V8. Jest ona oczywiście wzmocniona kompresorem. Jest to identyczny silnik, jak w Range Roverze Sport V8. Rozwija więc 525 koni i 625 niutonometrów. Dzięki napędowi na 4 koła, samochód przyspiesza do setki w 5,2 sekundy w przypadku odmiany 90 oraz w 5,4 sekundy w przypadku wersji 110. Prędkość maksymalna wynosi aż 240 km/h co robi duże wrażenie. Samochód można wyposażyć tylko w 8-biegową skrzynię automatyczną.

Land Rover Defender

W Defenderze nieco poprawiono także zawieszenie, zwiększając jego stabilność w zakrętach. Zatem do charakteru terenowego dołączono nieco sportu. Z pewnością znajdzie się wiele osób, którym takie auto przypadnie do gustu. Cieszy też fakt, że zachowano taką jednostkę w Defenderze, zwłaszcza w czasach, w których nie jest to tak oczywiste. Auto do salonów trafi już niedługo.

Foto. materiały prasowe producenta