Ferrari SF90 kontra McLaren 765LT w pojedynku najszybszych aut produkcyjnych

Czy dodatkowe silniki elektryczne Ferrari oraz napęd na 4 koła pomogą pokonać niezwykle wydajnego McLarena?

Historia motoryzacji nierozłącznie wiąże się z rozwojem osiągów samochodów. Konkurencja wśród producentów, kto stworzy najszybszy model jest szczególnie żywa w segmencie supersamochodów. W końcu w nim wydajność pełni najważniejszą rolę. W ostatnich latach, wszystko rozgrywa się już na poziomie dziesiątek sekund i najdrobniejsze szczegóły potrafią zrobić dużą różnicę. Jednym z najnowszych producentów w tej klasie jest McLaren, który swoim bezkompromisowym podejściem w kwestii osiągów mocno namieszał w segmencie. Czy będzie w stanie pokonać Ferrari?

Ich ostatni model, czyli 765LT ma osiągi z innego świata. Jednak czy poradzi on sobie z nowym hybrydowym hipersamochodem Ferrari? Różnica w mocy jest dość znacząca, silnik McLarena 765LT rozwija dokładnie 765 koni, podczas gdy włoski konkurent legitymuje się mocą na poziomie 1000 koni. Jest to mocna zaliczka na rzecz Ferrari, ponadto dodatkową przewagą SF90 jest napęd na 4 koła. Test przeprowadzony przez DragTimes nie będzie przeprowadzony w idealnie suchych warunkach, więc wiadomo kto będzie szybszy ze startu z miejsca.

Ferrari SF90

W idealnych warunkach, 765LT jest w stanie zejść nawet do okolic 9 sekund w wyścigu na 1/4 mili. Jednak w przypadku tego wyścigu, wynik nie był aż tak fantastyczny. W pierwszych trzech wyścigach, Ferrari nie pozostawia brytyjskiemu konkurentowi złudzeń, wygrywając dość znacząco. Dopiero w przypadku wyścigów z rolki McLaren mógł nawiązać równorzędną walkę. Przez błąd kierowcy Ferrari w pierwszym takim starciu, udało mu się nawet wygrać. W pozostałych przypadkach, zaczynał dochodzić SF90 dopiero przy wyższych prędkościach.

Bez wątpienia, obydwa samochody są jednymi z najszybszych w swojej klasie. Prezentują kunszt inżynierów i najwyższą klasę aut sportowych. Ferrari zyskuje przewagę dzięki dużo większej mocy i napędowi na 4 koła, jednak McLaren odrabia to przy wyższych prędkościach. Pozostaje nam mieć nadzieję, że następne generacje takich aut nie będą miały jedynie napędu elektrycznego, jednak z pewnością silnik V8 już długo nie pożyje.

Film: DragTimes Foto. materiały prasowe producentów