Elefant Rally Team z podium w 50. Rajdzie Świdnickim-Krause!

Pierwsze punkty zdobyte przez Elefant Rally Team dla firmy Steinhof! Podium w kategorii FIA 4 na inaugurację sezonu Motul HRSMP jest sporym osiągnięciem.

50. Rajd Świdnicki Krause zgodnie z wieloletnią tradycją otworzył rywalizację w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Ze zmagań na wysokim sportowym poziomie cieszą się również sympatycy Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Dzięki temu na kultowych trasach zlokalizowanych w okolicach malowniczo położonego miasta Świdnica spotykają się dwa światy – przyszłość i przeszłość motorsportu. Oglądanie najnowszych samochodów i rajdowych klasyków na legendarnych odcinkach specjalnych, jest prawdziwą ucztą dla oczu każdego kibica.

Elefant Rally Team z podium w 50. Rajdzie Świdnickim-Krause!

Elefant Rally Team w składzie Zbyszek Kotarba i Bartłomiej Męka w BMW E30 318is powrócili na trasy Rajdu Świdnickiego Krause po dłuższej przerwie. Zespół spodziewał się dwóch dni rywalizacji w zmiennych warunkach pogodowych, ponieważ są one znakiem rozpoznawczym dla tego rajdowego klasyka. Podczas sobotnich odcinków specjalnych rozgrywanych w centrum Świdnicy przy pięknej pogodzie zmagania zawodników oglądały rzesze kibiców. Z kolei w niedzielę pogoda się załamała, ale to i tak nie zniechęciło wiernych kibiców, którzy licznie zgromadzili się przy krętych drogach w Górach Sowich.

Załoga Elefant Rally Team wystartowała w najliczniejszej kategorii FIA 4/J2, gdzie musiała rywalizować z najsilniejszymi samochodami z napędem na cztery koła i turbo. Mimo dużych opadów i bardzo gęstej mgły na trasie ostatniego dnia rajdu załoga BMW E30 318is w barwach Steinhof utrzymała wysokie trzecie miejsce.

Elefant Rally Team z podium w 50. Rajdzie Świdnickim-Krause!

W rajdach zwycięzcy są na mecie i razem z moim pilotem Bartkiem tak się właśnie czujemy. Trzecie miejsce w FIA 4/J2 jest dla mnie powodem do radości, ponieważ jazda po odcinkach specjalnych 50. Rajdu Świdnickiego Krause jest sporym wyzwaniem. Gdy po śliskiej kostce płynęły strugi wody, a na przełęczach górskich panowała gęsta mgła, priorytetem było dojechanie do mety. Dziękuję firmie Steinhof za wspólny start w tym kultowym Rajdzie i mam nadzieję, że zdobyte punkty to dopiero początek kolejnego udanego sezonu, jaki jest przed nami.

mówi Zbigniew Kotarba

Źródło: materiały prasowe Steinhof