Debiut elektrycznego BMW iX3 z napędem na tylne koła

Elektryczna odmiana BMW X3 w wersji koncepcyjnej pojawiła się już ponad dwa lata temu. Zgodnie z planami model rozpocząć ma nową epokę w historii marki. Dziś świat motoryzacyjny obiegła informacja o debiucie BMW iX3. Teraz już oficjalnie możemy spojrzeć na zdjęcia oraz specyfikację “nowego” modelu marki.

Czym różni się elektryczne X3 od standardowej wersji, którą do tej pory mogliśmy kupić w salonie? Niemieccy inżynierowie mieli za zadanie drastycznie zmniejszyć współczynnik oporu. Aby to zrobić niektóre elementy nadwozia uległy zmianie. Niski współczynnik oporu (0,29) osiągnięto m.in dzięki zastosowaniu areodynamicznych obręczy kół, które według producenta zmniejszają współczynnik o ponad pięć procent. Zmienione zostało również podwozie oraz atrapa chłodnicy. Elektryczne X3 zostało obniżone o 7,5 centymetra względem klasycznego crossovera. Gabaryty auta pozostały jednak niezmienne. Dzięki temu iX3 pozostaje kompaktowym, przestronnym SUV-em.

iX3

Jak ogłoszono już wcześniej sercem iX3 jest silnik elektryczny, który całą swoją moc przenosi na tylne koła. Na ten moment nie ma informacji o produkcji auta z napędem xDrive. Pierwsza “setka”, mimo gabarytów auta, pojawi się na liczniku już po 6,8 sekundy. Jest to zasługa przede wszystkim mocy, którą wytwarza silnik. Wynosi ona 282 konie mechaniczne, a moment obrotowy dostępny stale sięga 400 Nm.

iX3

BMW podkreśla, że mimo przyśpieszenia porównywalnego z X3 30i, elektryczna wersja pojazdu to auto o zupełnie innej charakterystyce. Prędkość maksymalna ograniczona została elektronicznie do 180 km/h. Decyzja o ograniczeniu prędkości została podjęta w celu zachowania jak największego zasięgu. Tutaj BMW przynajmniej na papierze zaskakuje. Bowiem maksymalny zasięg iX3 wynosić ma 460 kilometrów. To więcej niż zakładała firma podczas pokazywania modeli koncepcyjnych, a nawet pierwszych egzemplarzy produkcyjnych.

iX3

BMW pozwoli swoim klientom na ładowanie auta przy użyciu ładowarek o maksymalnej mocy 150 kW. Oznacza to, że po 34 minutach stan naładowania baterii wyniesie 80 procent (zakładając, że rozpoczynamy ładowanie przy w pełni rozładowanej). Niemiecki producent podpierając się własnymi obliczeniami zapewnia, że 10 minut ładowania pojazdu wystarczy na przejechanie około 100 kilometrów. Wprowadzenie auta na rynek planowane jest pod koniec obecnego roku. Poniżej możecie zobaczyć zapis relacji live z premiery pojazdu.

Foto. materiały prasowe producenta