BMW przeprasza za obraźliwy komentarz na Twitterze z tego tygodnia

Social media stają się coraz ważniejszym medium na świecie, lecz niekiedy nawet PR-owcom dużych koncernów zdarza się o tym zapomnieć.

Kilka dni temu, na oficjalnym, światowym Twitterze producenta pojawił się kontrowersyjny wpis odpowiadający zbiorowo na powtarzający się komentarz dotyczący nowego modelu BMW iX – “Wróćcie do robienia beemek”. Dział PR bawarskiej marki samochodów luksusowych, najpewniej pragnąć iść z duchem czasu, użył zwrotu “Ok, boomer”, który znalazł sporą dezaprobatę wśród internautów. Nic dziwnego, wszak zwrot ten jest często używany w środowiskach memowych, celem wyśmiania osób starszych, a niekiedy nawet osób w średnim wieku. Internauci zgodnie stwierdzili, że jest to ruch nie na miejscu, a w dodatku niezbyt przemyślany, gdyż ludzie, w których uderza ta fraza są najbardziej prawdopodobnymi, potencjalnymi klientami marki. To oni najczęściej dysponują funduszami pozwalającymi na zakup auta klasy premium.

BMW

BMW wciąż chce zabrać Cię we wspólną podróż ku przyszłości, niezależnie od wieku

Nic więc dziwnego, że producent szybko zdał sobie sprawę z pomyłki, usunął post, publicznie przeprosił. Jak czytamy w nowym tweecie:

Bez względu w jakim jesteś wieku, słyszymy i bierzemy pod uwagę co masz do powiedzenia. Przepraszamy, nie mieliśmy zamiaru urazić kogokolwiek użytym przez nas memowym slangiem.

Droga ku nowemu światu mobilności jest kręta, lecz mamy nadzieję, że będziecie nam w niej towarzyszyli.

Bawarski gigant nie mógł postąpić inaczej, jeśli chciał uniknąć wizerunkowej katastrofy. Powtórzmy jeszcze raz – media społecznościowe stały się na przestrzeni ostatnich kilku lat w zasadzie głównym środkiem masowego przekazu informacji, również handlowych. Zwłaszcza teraz, w obliczu pandemii koronawirusa COVID-19, spora część naszego życia funkcjonuje w internecie. Oczywiście, pewien dystans i odpowiednia dawka humoru są jak najbardziej wskazane, również strategii marketingowej. Jednakże istotnym jest, aby we wszystkim co się publikuje kierować się zdrowym rozsądkiem oraz poprawnością polityczną, zwłaszcza jeśli publikujesz coś w imieniu światowego, motoryzacyjnego giganta. BMW z pewnością dostało sporą lekcję w zakresie poruszania się po social mediach.

Foto. materiały prasowe producenta