Aston Martin Vantage AMR: manualna skrzynia i 510 koni

Powrót do korzeni może wyjść na dobre nie tylko Astonowi, ale i całej motoryzacji. Czy inni producenci pójdą za nim w ślad?

Już jest! Długo oczekiwany, wiele obiecujący i pozwalający zatrzymać na chwilę proces upadku klasycznych i rasowych super samochodów – Aston Martin Vantage AMR z manualną skrzynią biegów. Może wydawać się, że w zasadzie to auto jak każde inne z tego segmentu, bo ani osiągi ani moc nie wyróżniają się w żadną ze stron. Ale to co najważniejsze znajduje się pod maską i częściowo po ręką. Mowa o połączeniu silnika V8 (uturbiony) z ręczną skrzynią biegów, która pozwala w pełni kontrolować super samochod z Wysp Brytyjskich. Dla motoryzacji znaczy to więcej, niż można sobie wyobrazić.

Zacznijmy od silnika, bo jest to 4-litrowa podwójnie doładowana jednostka V8, która rozwija moc 510 KM i 625 Nm. Jest ona umieszczona maksymalnie nisko i daleko, aby środek masy wynosił książkowe 50:50. Przyśpieszenie do setki trwa 3,9 sekundy, a prędkość maksymalna jest ograniczona elektronicznie do 313 km/h (195 mil). Tą jednostkę możemy kojarzyć z innych modeli Aston Martina np. DB11.

Zastosowana w Vantage AMR przekładnia ma 7 przełożeń i została opracowana przez sportowy zespół Astona Martina. Aby zapewnić dokładność przełożeń biegi od 2. do 7. ułożono w kształt litery H, gdyż to właśnie z nich najczęściej kierowca korzysta. Jest ona również połączona z mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu, dostrojonym i skalibrowanym przez wiodący zespół Aston Martina, kierowany przez głównego inżyniera Matta Beckera z bazy zespołu na torze wyścigowym Silverstone. Dzięki zastosowaniu przekładni manualnej zamiast automatycznej zyskano 95 kg.

Skrzynia biegów wykorzystuje technologię AMSHIFT, czyli system, który można wybrać za pomocą sterownika, wykorzystuje sprzęgło, położenie przekładni i czujniki wału napędowego wraz z precyzyjnie dostrojonym programem zarządzania silnikiem, aby umożliwić płynniejsze hamowanie i pokonywanie zakrętów. Również system steruje przepustnicą w celu uzyskania jak najmniejszych przerw między zmianami biegów podczas przyspieszania.

Model jest limitowany do 200 egzemplarzy z czego 59 zarezerwowano dla uczczenia 60 lat od historycznego zwycięstwa Astona Martina w Le Mans. Standardowo do wyboru są cztery kolory: Sabiro Blue, Onyx Black, China Grey lub White Stone, a 59 wyjątkowych egzemplarzy z Le Mans ma do wyboru tylko dwie barwy: Stirling Green i Lime. Standardowa wersja Vantage AMR kosztuje 184 995 Euro i dostarczana będzie w ostatnim kwartale 2019 roku, natomiast odmiana “Vantage 59” kosztuje już 209 995 Euro i trzeba się spieszyć, bo kto pierwszy ten lepszy.

Od 2020 roku oferowany będzie “zwykły” Vantage z manualną skrzynią biegów, co ma zgodnie z ideą Astona wynagrodzić kierowcy jego skupienie, wysiłek i umiejętności oraz wyróżnić markę na tle konkurencji. To dosyć kluczowe posunięcie, bo pozwala wierzyć, że inne firmy przygotują swoją odpowiedź i zobaczymy wielki powrót manualnych przekładni. Może tak będzie, a może Aston pozostanie sam na polu walki i zgranie wszystko. O tym przekonamy się w najbliższym czasie.

Foto. materiały prasowe Aston Martin