Końcowa wersja Maserati GranTurismo na pożegnanie modelu

Obecny model włoskiego producenta z trójzębem Neptuna w logo jest dostępny od 2007 roku. Maserati GranTurismo od jakiegoś czasu niestety jest “dead”. Jak przekonują informacje prasowe firma ma wypuścić końcowy model auta w dość niecodziennej konfiguracji.

Aby upamiętnić koniec produkcji, według nas kultowego już modelu, Maserati postanowiło obdarzyć auto specyficznym lakierem. Ostatnia wersja ma nosić szczytną nazwę GranTurismo Zéda. Warto sięgnąć pamięcią do roku 2007 kiedy podczas Salonu Samochodowego w Genewie zaprezentowano, na wzór Maserati A6 1500 z 1947 roku, nowe GranTurismo. Był to kamień milowy dla tej marki, dwudrzwiowe coupe z wolnossącym 8-cylindrowym silnikiem w połączeniu z klasycznym designem Pinifarina. Czy można chcieć czegoś więcej ? Prawdziwa motoryzacja…

Wracając do lakieru. Zéda zostaje wyposażona w trzy kolory, które przechodzące między sobą tworzą bardzo subtelny gradient. Trzeba przyznać, że wygląda to obłędnie. Według producenta specyfikacja ma być wyrazem przejścia firmy w nową erę. Zéda to słowo oznaczające literę Z w lokalnym dialekcie Modeny we Włoszech. Producent chce aby moniker pokazał, że “każdy koniec ma swój początek”, ponieważ fabryka w Modenie szykuję się do produkcji następcy GranTurismo.

Maserati w ostatnich czasach ma bardzo napięty harmonogram. Niedawno odnoszące premiery modele, które w przypadku włoskiego producenta można powiedzieć, że są rynkowym sukcesem, już niedługo, bo w przyszłym roku, przejdą facelifting. Podążając za obecnymi “trendami” modele GranTurismo oraz Quattroporte w 2021 roku zostaną napędzane silnikami elektrycznymi. Miejmy nadzieję, że to tylko pomówienia, a firma zostanie wierna tradycjom. Mimo to łatwo zauważyć, że marka ma małe problemy finansowe i brak lepszych perspektyw na przyszłość. Sama grupa FCA myślała nad sprzedażą Maserati, gdyż to nie przynosi oczekiwanych zysków. Mimo, że Levante osiągnęło duży sukces jak na Maserati to nie wystarczająca jest sprzedaż, aby utrzymać się z jednego modelu.

Foto. materiały prasowe Maserati