Z Proto jednorazowym wyskokiem? Na to się nie zanosi, bo najnowszy Nissan Z ma stylistycznie bazować właśnie na tym koncepcie.

Miesiąc temu światło dzienne ujrzał prototyp, który najpierw zachwycił fanów, a potem wywołał u tych z Europy spory smutek. Nissan Z Proto jest mostem międzypokoleniowym dla legendarnego modelu Z i bardzo mocno nawiązuje stylistyką jeszcze do czasów Datsuna. Japoński producent zrezygnował jednak z jego sprzedaży w Europie, ze względu na ,,kurczący się rynek samochodów sportowych i specyficzne przepisy dotyczące emisji CO2“, przez co ,,Nissan nie ma możliwości stworzenia sensownego modelu biznesowego, pozwalającego na wprowadzenie tego modelu do Europy“, czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

Nissan Z

Nie bez przyczyny jednak Proto nazywa się Proto. Jest on tylko samochodem koncepcyjnym, przystawką przed gwoździem programu. A jest nim prawdopodobnie 400Z, bo tak według przecieków nazywać się ma najnowsze pełnoprawne auto z rodziny Z. Mimo że sporo rzeczy o nim wciąż jest niewiadomą, szefowie i pracownicy Nissana zaczynają powoli puszczać parę z ust.

Podczas konferencji Nissana związanej m.in. z Z Proto, Hiroshi Tamura,
główny specjalista ds. Nissana GT-R (ma on zresztą przydomek Mr. GT-R) zapowiedział, że nowa Z-ka ,,zostanie wydana w takiej formie wizualnej“. To bardzo duża wskazówka, jeśli chodzi o nową generację tego modelu. Ta wypowiedź sugeruje, że Z Proto nie będzie jedynym projektem nawiązującym do przeszłości.

Nissan Z

W rozmowie z mediami rzecznik prasowy Nissana był jednak bardziej powściągliwy twierdząc, że ,,Zbyt pochopnie jest twierdzić, że projekt jest już ustalony”. Nie zaprzeczył jednak tym słowom, więc coś musi być na rzeczy. Szczególnie, że mówiła o tym tak wysoko postawiona persona, jak Tamura. Dodał on też, że nowy Z będzie do kupienia ,,w rozsądnej cenie”. Apetyty rosną.

Największą zagadką jest w tym momencie kwestia sprzedaży tego auta na Starym Kontynencie. Pamiętajmy jednak, że Z Proto celowo wykorzystywał trochę starsze rozwiązania, więc dlatego krucho było z emisją zanieczyszczeń. Możliwe więc, że jednostka napędowa, a co za tym idzie normy spalania będą uregulowane tak, by Z-ka pojawiła się w Europie.

Nissan Z

Foto. materiały prasowe producenta

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *