Nowa Mazda CX-5 ma być szturmem producenta na segment premium

Mazda CX-5 następnej generacji ma być pierwszym modelem japońskiej marki, który w pełni będzie można nazwać samochodem klasy premium.

W wielu niedawnych wypowiedziach szefostwa Mazdy można wyczytać jedną i tę samą narrację – marka chce zmierzać w kierunku awansu do sektora premium. Wprowadzenie nowej filozofii budowania samochodów, oficjalne zabicie gamy Mazdaspeed oraz nowa platforma mają zbliżyć japońskiego producenta do takiego statusu. Dlatego też zrobił on sobie czas na wdrożenie zmian sugerując, że do marca 2022 roku nie zobaczymy spod jego ręki żadnego nowego modelu. W górę ma koniec końców pójść nie tylko cena, ale również jakość samochodów, ich wyposażenie, osiągi oraz zastosowane technologie. Podchody zamieniają się jednak teraz w zdecydowany atak, a nowa Mazda CX-5 ma być pierwszym autem firmy z Hiroszimy, które będzie mieściło się w ramach rynku premium.

Mazda CX-5

Takie informacje dostarczają nam rodzime dla Mazdy media motoryzacyjne. Nowa generacja CX-5 ma być luksusowym SUV-em, a premiera planowana jest na 2023 rok. Tego lata pojawiały się plotki, że nazwa modelu zostanie zastąpiona oznaczeniem CX-50, lecz ten skrót może oznaczać po prostu wersję coupe. Platforma na której zostanie zbudowana Mazda CX-5 ma być zaprojektowana zupełnie od nowa i być wykorzystywana również w następnej generacji Mazdy6. Ma ona zapewnić napęd na tylną oś, a domyślnym silnikiem powinna być rzędowa szóstka – prawdopodobnie o pojemności 3.0 lub 3.3 litra.

Następczyni obecnej CX-5 ma być rynkowym rywalem dla między innymi Mercedesa GLC czy BMW X5. Widać więc, że próg z jakiego skoczyć chce Mazda jest dość wysoki. Dlatego trudno dziwić się pozostawieniu przez producenta sporej luki czasowej na dopracowanie wszystkich szczegółów. Mierny projekt może skończyć się nie tylko finansowym fiaskiem, ale również marketingową kompromitacją. Łatwo bowiem mówić o chęci włączenia marki do segmentu premium, a co innego rzeczywiście tego dokonać. Najbliższe kilkanaście miesięcy jednak z pewnością będą dla Mazdy ciekawe i warto obserwować ruchy japońskiego koncernu.

Mazda CX-5

Foto. materiały prasowe producenta