Koncern Stellantis nową nadzieją na odrodzenie Chryslera

Nowy koncern samochodowy może uratować pogrążoną w problemach amerykańską markę. Pomóc w tym mają inne marki z nowopowstałej grupy Stellantis.

Koncern Stellantis, powstały na skutek fuzji Fiat Chrysler Automobiles z francuskim Groupe PSA, budzi wiele pytań. Jednym z nich jest przyszłość niektórych z 14 marek, które nowo powstała grupa ma pod swoimi skrzydłami. Chodzi o te najmniej rentowne, czyli Lancie i Chryslera. Jeśli mowa o Lancii, jej przyszłość jest nam znana i ogranicza się do rynku włoskiego, jednak w przypadku Chryslera nie znamy planów Stellantisa. Optymizmem w przyszłości amerykańskiego producenta samochodów napawa jedynie fakt, iż koncern nie zamierza likwidować żadnej z marek wchodzących w jego skład, jednak to wiemy już od ponad roku z porozumienia zawartego w 2019 roku między FCA i PSA.

Zakładając pesymistyczny scenariusz, w którym Stellantis w przyszłości będzie musiał zredukować koszty, likwidując jedną z marek, możemy podejrzewać, że Chrysler na ten moment jest pierwszy do odstrzału. Można zatem powiedzieć, że międzynarodowa fuzja jest ostatnią deską ratunku dla Chryslera na powstanie z kolan. Na łamach amerykańskiego tygodnika motoryzacyjnego, Automotive News, ukazała się rozmowa z Davidem Kelleherem – przewodniczącym amerykańskiej Rady Dealerów Stellantis. Kelleher liczy na to, że współpraca technologiczna z PSA sprawi, że Chrysler wróci na właściwe tory.

Wszystko zaczęło się od Chryslera. Nie chcę być emocjonalny względem tej marki, nie o to chodzi. Jednak nie chcę widzieć, jak marka taka jak ta, zostaje porzucona i idzie w odstawkę.

mówi w rozmowie David Kelleher
Stellantis

Słowa Kellehera pokazują, że Stellantis nie chce porzucać Chryslera, jednak co oczywiste nie powinniśmy liczyć, że będzie flagową marką koncernu. Warto jednak zwrócić uwagę na to, co potencjalnie daje Chrysler Stellantisowi. Mianowicie wszechstronność na rynku. Koncern może rozwijać się zarówno w stronę nowoczesnej motoryzacji napędzanej paliwem elektrycznym na rynku azjatyckim i europejskim, jak i tworzyć masywne auta, charakterystyczne dla rynku amerykańskiego. Rynek amerykański mają zapełniać Dodge, Jeep, Ram i właśnie Chrysler, który może się okazać niezwykle ważnym elementem w tej 14-częściowej układance, od której zależy przyszły sukces Stellantisa.

Stellantis

Foto. materiały prasowe producenta