Honda Civic po osobliwym tuningu ma 5 końcówek układu wydechowego

Większość entuzjastów motoryzacji lubi personalizować swoje auta. Czasem jednak idzie to o krok za daleko, czego przykładem jest ta Honda.

Dużo ludzi śmeje się, że w Polsce jeździ więcej sztuk BMW M3 niż wyprodukowali Niemcy, bo każdy posiadacz Serii 3 dokleja sobie milion znaczków M w każdym możliwym miejscu. Może faktycznie coś w tym jest, lecz przykładowo w USA wcale nie jest lepiej. Okazuje się również że nie tylko BMW ale i Honda miewa z tym problem…

Na Reddicie pojawił się post ze zdjęciem, na którym oczom naszym ukazuje się bardzo… osobliwie zmodyfikowana Honda Civic dziesiątej generacji. Cóż, jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że większość aut ma jedną, dwie, cztery, a czasem, nieco rzadziej – trzy widoczne końcówki układu wydechowego. Do tej ostatniej kategorii zalicza się na przykład McLaren Senna (tylko w wersji europejskiej), Ferrari F40, czy właśnie Civic X, lecz w wariancie Type-R.
Niestety bohater posta na Reddicie nie był aż takim szczęśliwcem, aby być w posiadaniu takiej wersji, lecz nie przyćmiło to jego wydechowych aspiracji. Właściciel postanowił iść na całość, robiąc sobie “Type-R look”, aby jak najbardziej upodobnić swoje auto do wyczynowej wersji.

Honda

Niestety, wygląda na to, że trzy wydechy nie zaspokoiły jego potrzeb. Być może dlatego, że są one sztuczne i nie są do niczego podłączone. Dlatego też wyciągnął właściwy układ wydechowy na zewnątrz i zakończył go dwoma tytanowymi (lub imitującymi tytan) końcówkami wydechu. Ale to nie koniec modyfikacji! Nietrudno dostrzec kolejną dość osobliwą modyfikację, której uległa Honda, mianowicie bardzo duże, krzykliwe, czerwone chlapacze, oraz lekko nachylone, wystające poza obrys auta felgi z rantem i lekko naciągniętą, mniejszą oponą. Wygląda to trochę tak, jakby właściciel, poza rozterkami wydechowymi, nie mógł się również zdecydować między stylem japońskim i kulturą ulicznego driftu, a stylem rajdowym. Tak czy inaczej, z pewnością auto to wyróżnia się na drodze i nie spotka drugiego takiego na swojej drodze.

Oczywiście powyższy tekst ma charakter satyryczny i nie ma na celu urażenia niczyich uczuć, a wydechowe zamieszanie jest najpewniej wynikiem stanu przejściowego między zwykłym Civiciem ze zmodyfikowanym wydechem oraz Civiciem stylizowanym w pełni na Type-R. Przypominamy, że o ile odrobina humoru nikomu nie zaszkodzi, mowa nienawiści jest wielce niewskazana, a każdy samochód ma się podobać przede wszystkim jego właścicielowi i nikomu innemu.

Źródło: Reddit