Ford GTX1 kosztuje tyle co apartament w centrum Warszawy. Dlaczego?

Wielu słyszało o słynnym GT40 oraz drogowym GT. Niewielu jednak wie, że Ford produkował także wersję bez dachu. Poznajcie ultrarzadkie GTX1.

Ford GT, jak dobrze wiemy powstał w oparciu o wyścigowy model GT40, którym Henry Ford posłużył się w walce z Ferrari w Le Mans, w latach 60-tych. Powstały zaledwie około 4 tysiące sztuk tego modelu. Dziś jest on prawie niedostępny, poza nielicznymi egzemplarzami pojawiającymi się od czasu do czasu na prestiżowych aukcjach ekskluzywnych aut. Gdy już uda się znaleźć naszego wymarzonego Forda GT, trzeba się też przygotować na wyłożenie mniej więcej od miliona do półtora miliona złotych. Natomiast samochód, który pojawił się na stanie salonu RK Motors w Północnej Karolinie, USA, jest jeszcze bardziej wyjątkowy.

Ford GTX1

Wóz, o którym mowa jest bowiem ultrarzadką odmianą już i tak rzadko spotykanego GT. Nazywa się GTX1 i w praktyce jest po prostu wersją targa, ze zdejmowanym panelem dachowym. Roadster ten (bo również takie określenie jest często używane do opisania tego konkretnego modelu) został zaprojektowany i zbudowany pod nadzorem projektanta i inżyniera imieniem Kip Ewing. To on, pracując wtedy dla firmy z błękitnym owalem był pomysłodawcą tego projektu.

Ford GTX1

Niedługo po prezentacji na targach SEMA Show w Las Vegas w roku 2005, dział SVT (Ford’s Special Vehicle Team) przy współpracy z Genaddi Design Group doprowadził do powstania wersji produkcyjnej. Plan zakładał powstanie 500 takich Fordów, lecz z bliżej nieokreślonych przyczyn program przedwcześnie przerwano. Nie ma pewnych informacji co do rzeczywistej liczby wyprodukowanych egzemplarzy, lecz wedle większości doniesień jest to niecała setka. Ogłoszenie sprzedaży tego konkretnego GTX1 sugeruje natomiast iż jest to numer 6 z 38 wyprodukowanych, więc chyba nie będzie nam dane poznać dokładnej ilości.

Ford GTX1

Brak stałego dachu nie jest jedyną zmianą względem standardowego GT. Roadster, poza trzyczęściowym, zdejmowanym panelem dachowym z włókna węglowego otrzymał też kilka innych ulepszeń. Zamontowano inne fotele, oraz tylne okno z plastiku, które było lżejsze i zdejmowalne po zdjęciu dachu. Zmieniono również układ wydechowy od AccufabRacing, oraz co ciekawe, auto wyposażono w inne nagłośnienie, konkretnie firmy McIntosh, wyposażone w Bluetooth do słuchania muzyki z urządzeń mobilnych (w 2005 roku!!!). Poza tym to po prostu znany, dobry Ford GT z 6-biegowym manualem i centralnym, 550-konnym 5.4 V8 za plecami kierowcy. Oczywiście napęd tylny.

Ten lśniący, czarny egzemplarz ma jedynie 1755 mil na liczniku (niecałe 3 tysiące kilometrów) i został wystawiony na sprzedaż za 595 900 dolarów, co przelicza się na ponad 2,2 milona złotych. To ogromna kwota, która pozwoliłaby na przykład na zainwestowanie w całkiem spore mieszkanie w centrum stolicy. Trudny wybór, nieprawdaż?

Źródło: RK Motors