Volkswagen żegna Garbusa w krótkim lecz emocjonalnym filmie

“Coś się kończy, coś się zaczyna” – to koniec pewnego rozdziału w historii marki Volkswagen, ale początek elektrycznej rewolucji na rynku samochodów osobowych

Dla Volkswagena model Beetle, znany szerzej jako Garbus, jest jednym z ważniejszych samochodów jakie kiedykolwiek zostały wyprodukowane przez niemieckiego producenta. Tego popularnego “Garbusa” sprzedano 21 529 464 egzemplarzy, a od 2003 roku dostępny był model New Beetle, który w 2010 roku został zastąpiony przez Beetle. Teraz produkcja tego ostatniego została zakończona w lipcu 2019 roku i Volkswagen postanowił podsumować okres produkcji klimatycznym filmem. Produkcja nosił tytuł “The last mile”, co z angielskiego oznacza “Ostatnia mila” i przedstawia historię chłopca, który staje się mężczyzną, a w tym wszystkim towarzyszy mu Garbus.

Historia zaczyna się od momenty, gdy do domu małego chłopaka ojciec przyprowadza Garbusa. Później uczy się on jeździć, spotyka się z dziewczynami, bierze udział w wydarzeniach społecznych, zaczyna zakładać swoją rodzinę i sam staje się ojcem. Czas leci, mężczyzna się starzeje, aż przychodzi czas rozłąki z autem. Garbus wjeżdża na drogę “The last mile”, żegnają go wszyscy jego fani i właściciele, a na końcu zmienia się w żuka po czym odlatuje w siną dal. Temu wszystkiemu towarzyszy utwór The Beatles zatytułowany „Let it Be”. Zaraz potem pojawia się charakterystyczny grill nowych samochodów Volkswagena.

To koniec pewnej historii, pewnego rozdziału, który zwiastuje nowy początek. Volkswagen wchodzi w etap elektryczny tworząc nowego ID.3, który jest trochę jak Garbus. Ma być tani i dla wszystkich. Raczej sukcesu Garbusa nie powtórzy i nie sprzeda się w ponad 21 milionach egzemplarzy, ale może będzie równie wielką legendą za 10 czy 20 lat. Jak idealnie podsumował to Volkswagen – coś się kończy coś się zaczyna, dlatego też wyczekujmy nowych konstrukcji producenta takich jak ID.4 czy ID.NEXT. Przyszłość będzie wyjątkowa i rewolucyjna, co pokazują obecne plany. Jednak kto może niech kupi Garbusa, bo takich aut już nie będzie.

Foto. materiał filmowy